Od 2 tygodni grupa Adweb walczy z największą awarią serwerów w historii polskich firm hostingowych. Tysiące klientów straciło najpewniej bezpowrotnie swoje dane i swoich klientów. O kulisach awarii, obecnej sytuacji grupy, postępach i potrzebie backupu, rozmawiamy z CEO grupy Adweb – Bartkiem Juszczykiem.

baner bezpieczny backup 1000x150 hostingnews

HostingNews.pl : Grupa Adweb działa na polskim rynku od 2003 roku. Bartek, chcąc nie chcąc, jesteś jako marka 2be bohaterem najdłuższej awarii firmy hostingowej w Polsce. Coraz więcej informacji pojawia się w sieci, ale warto byłoby to wszystko logicznie poukładać. Może zacznijmy od początku.W grudniu odchodzi od was wasz wieloletni  administrator IT, który był z wami od początku. Dlaczego odszedł?
Bartek Juszczyk:  To prawda. To była bardzo dziwna sytuacja. Chłopak od jakiegoś czasu chciał pracować zdalnie jako administrator, a także chciał znaczącą podwyżkę. Już zarabiał 5 cyfrową sumę, ale jego oczekiwania płacowe, były nieadekwatne to stawek rynkowych i naszych możliwości finansowych. Warto dodać też, że dział przezeń zarządzany z 13 osób zmniejszył się w ostatnim czasie do 3 osób. Dodatkowo nie mogłem się zgodzić, by pracował zdalnie. Potrzebowałem go tutaj na miejscu, także do innych zajęć, nie tylko do prac administracyjnych, ale także do części projektów, które robiliśmy jako grupa.  Po prostu się nie dogadaliśmy. Kolega od razu poszedł na L4 i właściwie kontakt z nim się urwał, mimo wielu próśb o takowy.

adweb

Hosting News.pl : Czy jego odejście było dla Ciebie zaskoczeniem?
Bartek Juszczyk:  Tak zdecydowanie, ale to była tylko jego decyzja. Poszedł na L4 i postawił nas przed faktem dokonanym. Pracował z nami w sumie od początku istnienia firmy, był mocno zaangażowany także w naszą druga markę Codefathers. Swego czasu, kiedy miał problemy osobiste, bardzo mu pomogłem finansowo. Chłopak miał duże zobowiązanie finansowe wobec firmy, w związku z tym. Zawsze mógł jednak na nas liczyć, był w sumie moją prawą ręką. Gdy byłem często na wyjazdach, to właśnie on zajmował się działaniem bieżącym naszej grupy.


HostingNews.pl : Ok, administrator odchodzi w grudniu 2015.  26 lutego dałeś ogłoszenie o pracę na portalu ogłoszeniowym OLX dla admina systemów Linux.  To prawie 2 miesiące po odejściu głównego admina. Kto przez ten czas zajmował się strona techniczną i bezpieczeństwem firmy?
Bartek Juszczyk: Zdalni admini, którzy z nami współpracowali.  Poprzednik jednak zostawił po sobie duży bałagan, nie przekazał wszystkich dostępów. Dostał od nas szereg wezwań w międzyczasie o dostępy, ale się z nami nie skontaktował. Brak jakichkolwiek reakcji na prośbę kontaktu, brak.


HostingNews.pl : 9-10 lutego nastąpiła pierwsza awaria, która dotknęła wasze serwery pocztowe. Jaka była przyczyna awarii i kto wam to naprawił, skoro nie mieliście admina w firmie?
Bartek Juszczyk: Robił nam to jeden zdalny admin, serwery pocztowe zostały zaspamowane, nie zadziałały filtry antyspamowe. Po wszystkim, dostałem właśnie informacje, że nasz były admin, zostawił po sobie duży bałagan na serwerach. Nie zabezpieczył tego i w ciągu tygodnia przyszło tyle SPAMu, że się serwery zatkały.


HostingNews.pl : Idźmy dalej. Tą awarię udało się w miarę szybko naprawić. Tak jak mówiłem, 26 lutego dałeś ogłoszenie o pracę  na portalu OLX dla administratora sieci Linux.  Dodatkowo na swoim prywatnym profilu  na Facebooku, zamieściłeś informację, że potrzebujesz pilnie admina w Warszawie, by pomógł wam z serwerami na Pięknej w Warszawie.
Bartek Juszczyk: No tak. Problem się powtarzał, a ówczesny admin był po prostu za słaby i nie mógł sobie poradzić . Ja byłem w tym czasie na wyjeździe we Wrocławiu, działałem spontanicznie. Problem dotyczył ponownie spamowania serwera. Postanowiłem więc w międzyczasie poszukać jednak admina na stałe do firmy, po odejściu poprzednika, stąd ogłoszenie. Zresztą dalej szukamy administratora.

olx


HostingNews.pl : Skoro twierdzisz, że nie jesteś osobą techniczną, to kto weryfikował umiejętności techniczne poszczególnych kandydatów którzy się do was zgłaszali?
Bartek Juszczyk: Ludzie w firmie, którzy mają wiedzę i kompetencje, które do tej pory były wystarczające do zweryfikowania kandydatów.


HostingNews.pl : Czemu nie zlecicie tego profesjonalnej agencji rekrutacyjnej, skoro jak mówisz, sami nie możecie dokładnie zweryfikować wiedzy kandydata?
Bartek Juszczyk: Może tak będzie, zobaczymy. Jak nie znajdziemy, to może zostaniemy przy formie współpracy na zasadach outsourcingu, ale dotąd ona się nie sprawdzała.


HostingNews.pl : Dajesz ogłoszenie na Facebooku. Dostajesz jakieś  tam propozycje. Jak trafiłeś na TĘ firmę? Rekomendacje innych?
Bartek Juszczyk: To była firma mojego klienta. Ten klient zaproponował nam współprace. Mieli u nas wcześniej hosting i domeny. Powiedział mi, że jego firma zajmuje się takimi rzeczami jak administracja serwerami.  Na początku zażądali jak dla mnie, za wysokiej kwoty za dzień pracy. Uzgodniliśmy, że pierwszy dzień będzie po niższej cenie. Wystawili fakturę, zapłaciłem. Potem pracowali jeszcze 6 dni. W międzyczasie próbowałem negocjować z nimi niższą cenę, ale nie odpowiadali na moje maile i telefony. Potem spotkałem się z nimi w Warszawie, gdzie ponownie zażądali takiej ceny za dzień pracy, jaką proponowali na początku. Skonsultowałem się z moim prawnikiem i powiedziałem im, że wysłałem im wcześniej kontrofertę i jeśli się z nią nie zgadzają, to mogą skierować sprawę do sądu. Oni nam wystawili za to fakturę w dniu 21.02.2016 , z 1 dniowym dniem płatności na sumę, co do której się nie zgadzałem.


HostingNews.pl : Kiedy się z nimi spotkałeś w Warszawie?
Bartek Juszczyk: To było 24 lutego. Spotkałem się z 3 osobami z zarządu tej firmy w Warszawie. Niestety rozmowa niewiele dała. Byli mocno sztywni co do negocjacji. Co ciekawe, dziś dostałem od nich ofertę wynegocjowaną przeze mnie, za te dni pracy. Na prośbę jednak, by pomogli  nam serwerami i odzyskanie danych,  brak odpowiedzi.


HostingNews.pl : Jaka forma umowy została zawarta z tą firmą? Kto im dał dostępy do serwerów i kto to kontrolował? Na jakie prace się umówiliście?
Bartek Juszczyk: Musieliśmy działać bardzo szybko. Nie było więc spisanej umowy – bazowaliśmy na ustaleniach mailowych.


HostingNews.pl: Ok, kiedy nastąpiło to włamanie i w jaki sposób go dokonano?
Bartek Juszczyk: Włamanie nastąpiło z piątku na sobotę w nocy 25 na 26 luty. Zrobiła to osoba, która miała dostęp do roota i znała hasło. Z tego co wiem, tylko ja znałem hasło, nasz administrator, który odszedł w grudniu, poprzedni zdalny admin, i ta właśnie firma. Oczywiście nie mam pewności, że zrobiła to TA firma, choć mamy pewne poszlaki, np. milczą i nie odpowiadają na moje maile po ataku, gdzie proszę ich o kontakt i piszę wyraźnie, że właśnie ich podejrzewam. Niestety nic mi nie odpisali, wysłali tylko fakturę z zaproponowaną przeze mnie wcześniej kwotą, mimo prośby o negocjacje.


HostingNews.pl: Chcesz powiedzieć, że nie zmienialiście haseł, a hasła do serwera produkcyjnego jak i backupu były takie same?
Bartek Juszczyk: Tak właśnie było. Teraz to się zmieniło, ale do momentu awarii, tak właśnie to wyglądało. Liczyłem w sumie na to, iż uda się nam porozumieć z tą firmą i być może podejmiemy stałą współpracę.


HostingNews.pl : Jaka forma backupu była stosowana przez Adweb? Jakaś zewnętrzna chmura, redundancja?
Bartek Juszczyk: Nie, mieliśmy serwer backupowy u nas, ale ten serwer także został wyczyszczony, bo ta osoba znała hasła. Nie mieliśmy zewnętrznego backupu ani chmury w tym przypadku.


HostingNews.pl : Rozumiem, ze serwer backupowy był także w Warszawie, w serwerowni w T-Mobile. Czy dodatkowo, mieliście jakiś backup wewnętrzny na swoje własne potrzeby,  np.  w biurze w Krakowie?
Bartek Juszczyk: Były także serwery lokalne w Krakowie, ale także do tych serwerów ten człowiek miał dostęp, więc także te serwery zostały wykasowane. Wyzerowano nam całe 12 lat!


HostingNews.pl : Kto wam teraz próbuje to wszystko postawić na nogi?
Bartek Juszczyk: Jest to nowa firma z Warszawy, która z nami współpracuje od tygodnia i robią to bardzo dobrze. Dodatkowo współpracują z firmą z Krakowa, która pomaga nam odzyskać dane. W weekend przewieźliśmy serwery z Warszawy do Krakowa i tam staramy się odzyskać dane bezpośrednio z serwerów.


HostingNews.pl : W jaki sposób nastąpiło włamanie? Proxy?

Bartek Juszczyk: Tak, wejście było przez proxy, tak więc do końca nie wiemy czy uda sie prześledzić skąd i kto przypuścił atak na nasze serwery.


HostingNews.pl: Czy prokuratura już coś zrobiła w tym temacie?
Bartek Juszczyk: Zgłosiliśmy całą sytuację do Prokuratry Rejonowej w Krakowie i czekamy. Wiesz, jak to działa w naszym kraju….wolno.


HostingNews.pl: Czy odzyskaliście pełny dostęp do swoich skrzynek pocztowych?
Bartek Juszczyk: Tak mamy dostęp do naszych skrzynek pocztowych. Wszystkie skrzynki pocztowe nam ruszyły dzisiaj. Niestety wszystkie maile zostały nam też wykasowane. Na szczęście większość maili była na komputerach w programie pocztowym, więc mamy historię, ale w webmailu, już nie mamy.


HostingNews.pl : Czy istnieje szansa by odzyskać dane klientów i strony WWW? W jaki sposób zostały wykasowane te dane?
Bartek Juszczyk: Nastąpiło to przez nadpisanie zerami, także nie wiem, czy istnieje szansa na odzyskanie, szczerze. Konsultowaliśmy się z firmą OnTrack i są bardzo ostrożni w tym temacie. Światełko w tunelu, to fakt, że udało nam się ustalić, iż najprawdopodobniej dane zostały eksportowane do innej firmy hostingowej. Być może przed nadpisaniem, włamywacz zrobił jednak kopię. Sprawa jest w toku.


HostingNews.pl : Dlaczego BOK pracuje tylko do 16.30 skoro są to tylko 3 osoby i jak sam piszesz, nie wyrabiają się z pracą?
Bartek Juszczyk: Ludzie pracują w normalnych godzinach bo ja szanuję czas swoich pracowników. Uważam że naszych klientów nie interesuje to, co się dzieje w międzyczasie operacyjnie. Pracowaliśmy przez cały weekend, mieliśmy dużo spotkań i narad, ale to nie jest coś o czym chcę na bieżąco informować, piszę o postępach.  Co do BOKu, to godzinę czy półtorej dłużej, nic by nie zmieniło. W ciągu dnia każdy może zadzwonić lub napisać maila i otrzyma odpowiedź.


HostingNews.pl : Awaria trwa już drugi tydzień. Jak chcesz odbudować dobre imię firmy, poza hasłami marketingowymi?
Bartek Juszczyk: Zamierzamy przeprosić pocztowo wszystkich klientów i zaoferować im duże zniżki na usługi . Dodatkowo, przygotowywane są indywidualne oferty dla każdego klienta. To tak na szybko. Przed awarią mieliśmy około 1 500 kont hostingowych i ponad 10 000 kont domenowych, tak więc będziemy walczyć o każdego klienta. Nie planuję żadnych działań stricte PRowych.


HostingNews.pl : Czy masz już strategię dla klientów którzy szykują się na pozew zbiorowy?
Bartek Juszczyk: Nie mogę nikomu zabronić, na pewno jednak będziemy starali się z nimi porozumieć. Rozumiem ich złość i frustrację, sam też tracę dużo pieniędzy. Teraz jednak priorytetem dla mnie jest przywrócenie wszystkich usług i odzyskanie jak największej ilości danych.


HostingNews.pl : 2be to tylko jedna marka z waszej grupy. Jednak nie działaja strony wszysktich waszych marek np: Adweb, Vanguard, Codefathers itp. Jakie straty to generuje?
Bartek Juszczyk: Dla firmy jest to widoczne po przelewach na konto. Po prostu widzimy, że na konto wpływa mniej pieniędzy. Jakie są to realnie mniejsze przychody, ciężko określić bo awaria trwa dalej. Warto podkreślić, że przychody z hostingu i domen, stanowią mały ułamek naszych przychodów jako całej grupy. Tracimy jednak przede wszystkim wizerunkowo i to boli najbardziej.


HostingNews.pl : Mówisz, że teraz serwery będą zabezpieczone jak nigdy. Co konkretnie kryje się pod tym stwierdzeniem, skoro jak sam przyznajesz, nie jesteś osobą techniczną?
Bartek Juszczyk:  Tak na szybko, to na pewno hasła będzie znał tylko 1 admin. Więc zawsze będzie wiadomo, kto jest winny jeśli coś się stanie. Dodatkowo pracujemy nad nowymi metodami zabezpieczeń, osobnego backupu w chmurze itp. Cały projekt przygotowuje nam firma z którą współpracujemy.
Wierzę, że wyjdziemy wzmocnienie po tym kryzysie. W przyszłości działając jako firma, będziemy lepiej przygotowani.


HostingNews.pl: Prowadzisz szkolenia z dziedziny PR kryzysowego jako Vanguard PR. Jak oceniasz PR kryzysowy grupy 2be.pl w tej sytuacji?
Bartek Juszczyk: Wiesz co, Vanguard działa sobie osobno. Informuje realnie o tym co się dzieje poprzez media społecznościowe i na stronie 2be.pl w formie komunikatów. Dla mnie działania kryzysowe polegają na tym, że rozmawiam z Tobą, jestem otwarty, informuje na profilu na FB swoim i grupy Adweb. Nic nie zmieni fakt, jeśli zespół BOK będzie pracować dłużej.


HostingNews.pl : Co chciałbyś przekazać swoim klientom na koniec tego wywiadu?
Bartek Juszczyk: Róbcie samodzielnie backupy! To się może zdarzyć w każdej firmie hostingowej. Warto mieć swoje dane trzymane w innym miejscu niż strona. Ogólnie klient zawsze powinien mieć przygotowany plan B na wypadek awarii. Oczywiście firma także, ale zachęcam by zawsze zrobić też swoją własną kopię. Własne zabezpieczenia, zabezpieczenia danych i przygotowanie na sytuacje kryzysowa.

baner bezpieczny backup 1000x150 hostingnews

 

318 thoughts on “Bartek Juszczyk – Wyzerowano nam 12 lat pracy

    1. Najpierw winę zwala na „chłopaka”, którego nie doceniał. Potem winę zwala na firmę, którą chciał naciągnąć. A sam popełnił tyle błędów że szkoda wymieniać. Poziom kompetencji sięga dna! W życiu nie chciałbym zasuwać na sukces takiego człowieka.

    1. Dokładnie, admina z którym współpracował od początku nazywa chłopakiem : ) A sam jest chłopczykiem i to w krótkich spodenkach 🙂

  1. Sprawdzone postępowanie:

    Kod auth info można uzyskać od NASKU.
    Wysyłacie wniosek do NASKu o wydanie kodu auth info.

    Wzór pisma:

    ============= ============= ============= =============

    Nadawca
    (dane waszej firmy)

    NASK Dział Domen
    
ul. Wąwozowa 18
    
02-796 Warszawa

    Zwracam się z uprzejmą prośbą o wydanie kodu authinfo do domen XXXXXXXXX.
    Obecny partner firma – Grupa Adweb Bartłomiej Juszczyk ul. Bonarka 11 30-415 Kraków świadczy dla nas usługi hostingowe dla stron: XXXXXXXXX. Nie wywiązuje się z swoich obowiązków i nie jest wstanie wydać wyżej wymienionego kodu w związku z awarią, która trwa już od kilkunastu dni. Firma nie odpowiada na korespondencję wysyłaną i nie wywiązuje się ze zobowiązań.
    Proszę o przesłanie kodu authinfo na adres e-mail: XXXXXX

    ============= ============= ============= =============

    Do wniosku załączanie aktualne papiery rejestrowe.
    Wszystko podpisać, zeskanować i wysłać na adres: info@dns.pl

    Szczegóły: http://www.dns.pl/porozumienie/prawab.html
    Kod NASK wysłał w ciągu około 24 godzin od wniosku.

    1. Czy można to zrobić bez podawania skanu dowodu osobistego?
      Bo w innej firmie gdzie mam hosting domen chcą okazania takiego skanu w zamian za wydanie kodu auth.info

          1. Hm, jesli zwracasz sie do jakiegos urzedu czy instytucji z wnioskiem o cos, czego uzyskanie jest w twoim interesie i sa to dane poufne, zrozumialy wydaje sie wymog podania swoich danych i potwierdzenia takowych skanem dow. osobistego wnioskodawcy.

          2. Zignorujcie moj poprzedni koment. Zle zrozumialam i glupoty gadam.

    2. Tam pisze, że można przesłać e-mailem – czyli nie musi być papier drogą pocztową i wystarczy np. doc (plus ten skan dowodu)? Jako osoba fizyczna, która wykupiła i przedłużała domenę .pl przez Adweb nie mam żadnych papierów rejestrowych a prośby kierowane do Adwebu o kod pozostają bez odpowiedzi…

      1. Napisz wniosek wg tego wzorca. Wydrukuj, podpisz, zeskanuj. Dodatkowy przy osobie fizycznej – skan/kopia dowodu osobistego (zadzwoń, dopytaj w nask). Ewentualnie kopia (nawet elektroniczna) przelewu, faktury… coś gdzieś może posiadasz…

        1. Już podziałało; skorzystałem z wzorca, dodałem skan awersu dowodu, i kopie dwóch e-maili/prób uzyskania kodu z Adwebu.

      1. CEO jest po prostu skąpy, nic nowego w PL, do tego nie jest technikiem w branzy IT !?, to wszystko wyjasnia, masakra

      2. Dokładnie. Robił konkretną robotę a – jak sami napisali – otrzymywał „stawki rynkowe”. No to teraz mają efekty. Niech sobie teraz studentów zatrudnią, może im się zwróci.

    1. „Bartek Juszczyk: To prawda. To była bardzo dziwna sytuacja. Chłopak od jakiegoś czasu chciał pracować zdalnie jako administrator, a także chciał znaczącą podwyżkę. Już zarabiał 5 cyfrową sumę, ale jego oczekiwania płacowe, były nieadekwatne to stawek rynkowych i naszych możliwości finansowych. Warto dodać też, że dział przezeń zarządzany z 13 osób zmniejszył się w ostatnim czasie do 3 osób. ”

      13 osob.. nagle zostaja 3 osoby, ciekawe co sprawilo taka rotacje. Nie znam sytuacji w firmie, ani nikogo kto by tam pracowal, nie mam powodu nie wierzyc w wypowiedz pana Bartka, ze to bardzo dziwna sytuacja dla niego. Niemniej… 3 miesiace bez admina, i zalatwianie wszystkiego przez zewnetrzne firmy, ktore robia to niejako po znajomosci (klient staje sie podwykonawca itd) i nagle admin ktorego nie ma od kwartalu, ale jest osobiscie winny ze spam?!
      W miedzyczasie ktos sie bawi serwerami, calosc jest backup’owana na jakis serwer gdzies na boku (kto wie czy to serwer, moze ot… dysk dodatkowy) i na koniec: bedzie lepiej, ale ja sie nie znam, znaja sie inni.
      Nie wiem jakim cudem przezyli na rynku 12 lat, bo przy takim traktowaniu wlasnego biznesu nie powinni przezyc 12 miesiecy.
      Kwintesencja: placicie nam za hosting i robcie to dalej, ale nie ma gwarancji na to ze mozecie spac spokojnie. A! dostaniecie znizke: mozecie placic mniej za to ze nic nie robimy 😀

      1. Pewnie p.Bartek stwierdził, że w sumie admin zbędny, coś tam klikał i cały dzień tylko gapił się w monitor, jak firma pociągnęła miesiąc bez admina to pociągnie i dłużej. W razie awarii kogoś na szybko się załatwi po taniości. No i ..uj w bombki strzelił. Jednak admin coś tam robił przez te 12 lat. 😛

      2. „[…]nie tylko do prac administracyjnych, ale także do części projektów, które robiliśmy jako grupa.
        był mocno zaangażowany także w naszą druga markę Codefathers. […]”

        Brzmi na wiecej jak tylko ‚Chlopaka od adminowania’…..

        „[…]był w sumie moją prawą ręką. Gdy byłem często na wyjazdach, to właśnie on zajmował się działaniem bieżącym naszej grupy.[…]”

        No, z pewnoscia ledwie chlopak…

        „[…]Swego czasu, kiedy miał problemy osobiste, bardzo mu pomogłem finansowo. […]”

        Zamach ponizej pasa….

        „[…]Chłopak miał duże zobowiązanie finansowe wobec firmy, w związku z tym.[…]”

        Przeszly dokonany, czyli sie rozliczyl ?
        Slowem: pudlo.
        Na uj wygrzebywac, chlopak czasami nie pomagal w prowadzeniu grupy kiedy Pan B. byl na wyjazdach ?

        Kim jest ten ‚mlody’ czlowiek, niedlugo bede chyba szukal admina ?

    1. Nie nikomu sie nie zdaza. O to wlasnie chodzi. To nie jest bazar tylko hosting a hostingi od tego maja wszelakie zabezpieczenia. Ten czlowiek jest po prostu skonczonym debilem i amatorem i powinien siedziec za straty finansowe swoich klientow. Zachowal sie na poziomie idioty postujacej na FB zdjecie swojej karty kredytowej. Jego niedopatrzenia i brak zabezpieczen oraz etyki poufnosci stoi wlasnie na takim karygodnym poziomie. To jest tragikomedia. Albo po prostu zwyczajna amatorka. Takie osoby nie powinny byc na takim stanowisku. To nie jest jakis tam przypadek czy wlam czy inne bajki jakie nam pan wlasciciel sprzedaje tylko nieudolne prowadzenie biznesu i dopuszczenie do katastrofy przez wlasna glupote i niedopatrzenia. Wiec nie. To sie nie zdarza nikomu.

      1. zgoda, Pan Bartłomiej dalej nie za bardzo ogarnia to za co sie bierze; radzi klientom aby robili backupy no i oni też będą robili – żenada; ciekawe co na to Giodo ? co na sposób administrowania domenami i relacji z klientami NASK ? nie godzi się na pracę zdalną byłego admina po to aby w końcu tak czy inaczej powierzyć firmę i interesy swoich klientów podmiotom zewnętrznym; nieobecny i nieosiągalny były admin posiada dostępy, dostępy posiada firma która zrobiła swoje i poszla, kto jeszcze ? i jak to miało nie walnąć ? Panie Bartłomieju trzymaj sie Pan za kieszeń i zacznij sprzedwać majątek, bo w warunkach sprzedazy wymuszonej nie wystarczy go na pokrycie roszczeń klientów; i zajmij sie Pan czyms o czym ma Pan pojecie; mam obawy że PR to też nie jest

  2. Admin ma coraz mniejszy zespół, co przekłada się na coraz więcej roboty, dodatkowo wymagają od niego pracy nad innymi projektami, chłopak domaga się podwyżki i pracy zdalnej, co jest zupełnie uzasadnione. Mógł po prostu pójść gdzie indziej, ale wolał negocjować u swojego starego pracodawcy. Pracodawca ma to w D i woli stracić zasłużonego i doświadczonego pracownika, a potem się dziwi, że wszystko czym tamten się zajmował się wali. Janusze biznesu.

    1. Dokładnie, roboty dokładać to potrafią, obowiązków więcej, redukcja etatów, oszczędzanie na pracownikach, a jak coś się stało to prezesina ma do wszystkich pretensje tylko nie do siebie. A pojęcia o robocie 0.

      1. Klienci oczekują wszystko jak najtaniej, po kosztach albo najlepiej za darmo. Więc na wszystkim trzeba oszczędzać żeby się spinało, a kasa też musi być na rozwój itd. Ludzie kupując nie rozumieją, że za jakość czyli pracę innych trzeba więcej zapłacić i dać zarobić firmie na pracowników aby mogła im zapłacić za pracę większe wynagrodzenia. Ile by ludzie nie zarabiali to zawsze szukają jak najtaniej, koło się zamyka i to prowadzi do własnie takich patologii.

        1. To jest jakaś bzdura. Są firmy, które nie oszczędzają na pracownikach i nie mają najtańszej oferty – wszystko dzięki dobrym produktom i świetnej obsłudze, jak Brand24 np. To jest chciwość. Rozumiem, że pracownicy, którzy się obijają odchodzą z firm i piszą złe opinie, bo zostali wyrzuceni. Pracownik, który pracował w firmie 12 lat, nie jest raczek opi*********. Coś musiało być na rzeczy, a teraz Juszczyk zrzuca winę na wszystkich, tylko nie na siebie.

          1. Po wstępnym podliczeniu 1,5k kont hostingowych, 10k domen – po cenach odnowienia to ok 100k PLN miesięcznie. Jest czym się podzielić z administratorem.

        2. Co ma w głowie właściciel sklepu internetowego kupujący hosting za 2zł/mc? Czy on swoje usługi też sprzedaje po tak zaniżonych cenach? Janusze biznesu myślą tylko o tym jak kupić tanio, ale swoje sprzedać drogo. Skoro swoich produktów/usług nie sprzedają poniżej kosztów to powinni się zastanowić wybierając takie usługi od dostawców. Cudów nie ma, sprzęt, praca specjalisty kosztuje – zatem i produkt/usługa też musi swoje kosztować.

    2. trudno to lepiej streścić

      a cytat:
      Bartek Juszczyk: Róbcie samodzielnie backupy! To się może zdarzyć w każdej firmie hostingowej.

      w ramkę i na ścianę. Kto by pomyślał…

      1. Wpadki zdarzają się każdemu, ale wpadki na zasadzie „kernel panic” czy położenie na kilka godzin serwera MySQL. Nie ma mowy, aby jakakolwiek firma hostingowa w Polsce pozwoliła na „wyparowanie” wszystkich danych ;).

    3. niestety tak to wyglada w polskich firemkach
      bo prezes musi zmieniac auto co roku
      a pozniej dziwia sie tacy operatorzy pocztowi prywatni, ze traca kontrakt

    4. „Skoro twierdzisz, że nie jesteś osobą techniczną…” WTF? Typowe, Nie znam się na niczym ale jestem CEO. Potem ktoś odchodzi, nie znajduję nikogo na zastępstwo, następnie jest awaria i wszyscy dookoła winni i rada na przyszłość „Róbcie backupy”… Na koniec już pół miasta zna dostępy do tego co zostało… Polska rzeczywistość… jeeee

      Komentując to nie podam nawet prawdziwego maila bo wstyd 😛

  3. Co to znaczy „Włamanie przez proxy”? I co to za bezpieczeństwo, gdzie hasło zna jeden admin? Co to w ogóle za bezpieczeństwo z logowaniem hasłami?

      1. Możesz za pośrednictwem softu zarządzającego krytycznymi hasłami. Możesz za pomocą kluczy jeżeli masz mnieujsze wymagania i/lub ilość serwerów do zarządzania. Wszystko zależy od kontekstu.
        W zasadzie możesz nawet pozostać przy hasłach BYLE BYŚ MIAŁ IAM. Możesz nawet trzymać tracking nadawanych uprawnień w pliku txt ALE GO MIEJ. 😉

  4. „Zamierzamy przeprosić pocztowo wszystkich klientów i zaoferować im duże zniżki na usługi”.
    Ludzie, trzymacie mnie, bo się przewrócę… Jak to było? „I lecimy dalej?” Chyba sobie polatacie, ale po sądach.
    Ten pan, Bartłomiej Juszczyk, występujący w mediach jako luzak Bartek, jest osobą spaloną w poważnym biznesie. Nie wyobrażam sobie nawiązania z nim jakiejkolwiek współpracy, powierzenia jakichkolwiek danych, czy obowiązków. Jak można zaufać komuś, kto wypowiada się w taki sposób?

    Ciekawe jest to zdanie: „Na początku zażądali jak dla mnie, za wysokiej kwoty za dzień pracy. Uzgodniliśmy, że pierwszy dzień będzie po niższej cenie. Wystawili fakturę, zapłaciłem. Potem pracowali jeszcze 6 dni. W międzyczasie próbowałem negocjować z nimi niższą cenę, ale nie odpowiadali na moje maile i telefony”.

    Czyli umówiliście się na JEDEN DZIEŃ po niższej cenie, zgadza się? Jak nie chciałeś zapłacić uczciwie za pozostałe dni, to nic dziwnego, że firma zaorała wszystko i zabrała zabawki. Jestem pewien, że mają wszystkie dane zabezpieczone i wystarczyłoby im zapłacić, a dane wróciłyby na swoje miejsce.

    1. Fajnie się czyta o Januszach Biznesu. Dobrze, że mnie to nie dotyczy. Klientom tego Pana współczuję.

    2. Co ty bredzisz?! „nic dziwnego, że firma zaorała wszystko i zabrała zabawki”?! Czyli jak ty się nie dogadasz z kimś, to mu niszczysz własność, tak?

      1. ale ja sie dogadalem – a potem zostalo to olane – i w takim przypadku – tak niszcze

        1. Cudzej własności niszczyć nie można. Ale można umówić się na następujące działania:

          1. Wykonuję kopię istniejących danych w celu późniejszej próby odzyskania danych, uzgadniam, że kopia staje się moją własnością
          2. Oram system i instaluję czysty od zera
          3. Wykonuję analizę kopii danych pod kątem możliwości odzyskania danych, jej wynik przekazuję klientowi
          3. Fakturuję za reinstalację i analizę kopii
          4. Po otrzymaniu zapłaty odzyskuję dane zgodnie z wynikiem analizy i przywracam je na system klienta
          5. Fakturuję za odzyskanie danych.

          Przyjmując ten model biznesowy, zerwanie współpracy mogło nastąpić na etapie 3.

          1. Po najniższej linii oporu można także:
            1. Omówić warunki umowy, zadania, finanse itd.
            2. Zrobić backup przed przystąpieniem do pracy (tak, czy siak powinien takowy się pojawić).
            3. Wykonać robotę i wystawić fakturę.
            4. W przypadku braku zapłaty – zrobić backup poprawionych danych i wgrać dane przez zmian.
            5. Dalej to już kwestia sądowa i robota dla prawników.

    3. Jakby negatywnie nie patrzeć na postępowanie CEO, to o ile zabranie zabawek jest reakcją normalną, to zaooranie wszystkiego jest jednak przestępstwem.

      A co do niefrasobliwej polityki zarządzania hasłami to juz wielokrotnie widziałem dziwne rzeczy, tak bywa niestety w wielu firmach.

  5. Fajnie się czyta o Januszach Biznesu. Dobrze, że mnie to nie dotyczy. Klientom tego Pana współczuję.

  6. raczej nikt nie powinien znać hasla na root’a, powinno być tajne generowane częściami przez kilka osób, każda z nich zna część długiego hasła i aby odkogować potrzeba kilka osób. każde odkodowanie włącza alarm zmuszając do ponownej zmiany przez kilka osób. logowanie tylko przez sudo albo po kluczach osobistych ssh na haslo. przy takim logowaniu widac w syslogu widac fingerprint klucza z ktorym ktos logowal sie na roota

  7. ciekawe, jak wygląda stanowisko drugiej strony – admina, którego zespół zmniejszył się do 3 osób i poprosił o podwyżkę, oraz firmy, z którą negocjowany był tylko jeden dzień niższej stawki a zlecający w trakcie prac chciał ściąć więcej.

  8. żałosne… jeszcze ten komentarz na koniec, że to się może zdarzyć każdej firmie hostingowej… no chyba jednak nie. Bo wystarczy mieć do każdego serwera inne hasło, oprócz tego backup robiony w kilka miejsc z czego przynajmniej jeden robiony ręcznie żeby sprawdzić czy wszystko gra przed zgraniem danych…

    Jeżeli jeden admin będzie miał wszystkie hasła to też niczego nie rozwiązuje… bo można go potem pozwać ale danych po formacie się nie odzyska…
    W każdym razie teraz już raczej OR NOT 2 BE.

  9. Czytając odpowiedzi „Pana Prezesa” odnoszę wrażenie, jakbym czytał odpowiedzi jakiegoś nastolatka, który potrollował ludzi i założył sobie firemkę. Wtf? Serio helpdesk w mniejszych firmach robi lepsze wrażenie. I jeszcze ten PR kryzysowy w wątku… Ręce opadają.

  10. Ja powiem jedno – bardzo chętnie nawiążę współpracę z ta firmą i przygotuję procedury i sposób postępowania, który uniemożliwi takie działania… To nie są trudne rzeczy, trzeba tylko zawsze stosować prawa murphyego (szczególnie to, że jeśli coś może się wydarzyć, to się wydarzy na pewno).

    Firma świadcząca komercyjnie hosting bez backupu… (takie bezpiecznego na bibliotekę, czy oddzielną macierz, z hasłami drugiego poziomu, albo sprzetowym blokowaniem kasowania) to jak dla mnie tragedia. Backupy tygodniowe czy miesięczne, nawet na taśmie, deponowane w bezpiecznej skrytce, koniecnzość… Jesli się nie ma swoich redundantych datacenter to koniecnzość.

    1. „bardzo chętnie nawiążę współpracę z ta firmą i przygotuję procedury i sposób postępowania,” tylko przygotuj się na kontrofertę za połowę Twojej stawki 😀

      1. A potem „prezes” się nie zgodzi na stawki i nie zapłaci. Po wykonaniu usługi i wystawieniu FV zapyta „ale co tak drogo, negocjujmy te stawki” 😀

        1. Nie zapyta. Wyśle przez prawnika i powie, że dostałeś „kontrofertę”,a jak nie pasuje to masz iść do sądu 🙂 Żałosny człowiek.

    2. Widzę że masz niewielkie pojęcie, to co proponujesz jest tylko fragmentem ISO22301, ISO27000. Samo przygotowanie procedur nic nie zmieni, to jest proces który obejmuje całą organizację. Trzeba zacząć od początku, czyli od kierownictwa, trzeba zmienić nieświadomą niekompetencję w świadomą kompetencję.

  11. We wszystkich odpowiedziach i sposobie myslenia tego mana zdecydowanie za duzo jest:
    „NA SZYBKO ….”
    czyli byle jakos dzialalo …..

  12. W związki z wypowiedzią p. Juszczyka:

    „Nic to nie zmienia, że wszystko już wiem, Hekko nie pomoże …” w imieniu marki Hekko informuję oficjalnie, że prośba o pomoc wpłynęła do nas dnia 2016-03-07 w godzinach wieczornych.

    Odpowiedzieliśmy kolejnego dnia w godzinach przedpołudniowych, że pomożemy i jesteśmy gotowi do przeszukania naszych serwerów, a znalezione materiały przekażemy odpowiednim organom. Tyle tylko, że bez szczegółowych informacji technicznych takie poszukiwanie nie jest możliwe do przeprowadzenia. Mimo, że p. Juszczyk sugerował, że posiada takie informacje, pozyskane na poziomie operatora data center – nie zostały nam one przekazane.

    Jest nam trochę przykro, bo takie sformułowane wypowiedzi sprawia wrażenie, jakby z naszej strony była jakaś zła wola – tymczasem z nieszczęściem firmy AdWeb nie mamy kompletnie nic wspólnego, a na prośbę zareagowaliśmy tego samego dnia.

    Współczujemy zarówno Kierownictwu, jak i Klientom AdWeb, bo sytuacja na pewno łatwa nie jest i trzymamy kciuki, żeby udało się to jakoś ogarnąć, podtrzymujemy też naszą gotowość do przeszukania serwerów po dostarczeniu informacji które wskazaliśmy jako konieczne do rozpoczęcia poszukiwań.

  13. Haha classic, mieliscie utalentowanego fachowca od IT ktory wszystko ogarnial, wiec zmniejszyliscie jego dzial z 13 do 3 osob i cala praca na niego (bo przecież taki dobry to da rady), a jak zorientowal sie ze cala firma stoi na jego wiedzy i umiejętnościach a menadżerka tylko na nim pasożytuje i zażądał „więcej” oraz „wygodniej” to „się nie dogadaliście”. Dobra, wiem, ostro, nie znam sytuacji, ale jesli bylo tak jak mowie to to typowy polski Januszowy „biznes” IT. Drenaż talentów, a jak do ludzi zaczyna docierać że to oni zarabiają dla firmy kasę, a dostają jakieś ochłapy po manadżerach którzy pierdzą w stołki i wymyślają tylko jakieś oderwane od rzeczywistości bzdurki i zaczynają dopomiać się „o swoje” to nagle „nie można się dogadać”. I potem taki typ odchodzi a wy zostajecie z ręką w nocniku. Jego wina? Dajcie spokój bo to żenada. Może tak można było działać w przypadku fabryk, gdzie pojedynczy pracownik generuje tylko niewielki przychód, ale czas w końcu się nauczyć że nie tak traktuje się pracowników którzy wypracowują połowę zysku firmy, nie można ich traktować jako „roboli” z pozycji wielkiego „Pana szefa” bo oni prędzej czy później się zorientują że są szefowi dużo bardziej potrzebni niż on im. I można biadolić, że bezczelne, że gdzie lojalność, ale taka jest kurde prawda- jeśli jest pracownik na którego barkach firma stoi to się mu nie mówi że nie może pracować z domu, nie zmiejsza sie mu zespołu do 3ech osób z 13tu, bo „przecież da rady” i nie pieprzy się że jego żądania są „niedopasowane do stawek rynkowych”, bo jeśli bez niego firma nie zarabia to znaczy że to on powinien tam zgarniać kokosy a nie pieprzony zarząd i management.

    1. stawki rynkowe to w ogóle żałosny argument
      równie dobrze możemy nagle wszyscy się umówić, że podajemy na portalach zarobki wyższe o 20-50% i pójdziemy po podwyżkę w celu wyrównania do stawek rynkowych 🙂

      1. sam jesteś żałosny, właśnie tak dział rynek, stawki rynkowe to bardzo dobry wyznacznik, bo jak mi pracodawca nie wyrówna stawki do rynkowej, to po prostu przechodze do innej firmy która płaci więcej 😉 znam kilka firemek co jada na pracownikach frajerach, sam do nich nie naleze 🙂

    2. Brak zabezpieczeń – owszem, popelina w prowadzeniu firemki też, ale nie zapominajmy o jednej rzeczy.
      Jak ktos czuje sie zle wynagrodzony, to idzie po podwyzke. Jak jej nie dostaje, to moze odejsc i zostawic firme na lodzie – no problem. Jak jest dobry, to dostanie taka sama robote w tydzien. Jednak kasowanie danych swojego pracodawcy, a wlasciwie niczemu nie winnych ludzi to zwykle sk…ństwo.

      1. Czytaj ze zrozumieniem, dobrze? Admin, który odszedł w grudniu (ten który czuł się źle wynagrodzony i poszedł po podwyżkę, ale jej nie dostał), nie jest odpowiedzialny za aktualne problemy; a przynajmniej nic nie wskazuje na to, żeby było odpowiedzialny. Póki co główne podejrzenie pada na firmę, która sprzątała po problemach z ≈20 lutego.

  14. Gdybym wcześniej nie czytał o tym blamażu, to bym pomyślał że ktoś sobie jaja robi. Mark Twain trafnie to ujął: „Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości. „.

    1. Co tak cwaniakujesz? Prowadziłeś kiedyś firmę i miałeś problemy o podobnej skali? Jeżeli nie to siedź cicho, bo sam siebie kompromitujesz.

      1. A ty co się tak napuszyłeś? „Firmę podobnej skali” ? Czyli co? Garaż ? Bo sorry ale tak to wygląda

          1. i pewnie podał e-mail na vp.pl, bo na 2be.pl nie działa. 😉

        1. lol 😀 mógł pan prezes jeszcze opowiedzieć więcej szczegółów o swojej firmie i młodelu biznesłowym 😀 😀 😀

  15. Haha… a na końcu znowu to samo – będzie jedno hasło i jeden admin.
    No ludzie – trzymajcie mnie bo nie wytrzymię 😉
    Firmę ta należy omijać szerokim łukiem – wzięli się za duży biznes, garażowymi metodami i sami nie ogarnęli kuwety którą zbudowali.
    Zero wyciągania jakichkolwiek wniosków.

  16. Powodzenia w znalezieniu nowego admina. Będzie cud nad Wisłą, jeżeli znajdzie się chętny dla nich pracować.

  17. Kto… KTO szuka admina dobrej jakości na darmowym serwisie ogłoszeniowym OLX? ilu adminów można tam znaleźć 😀

  18. przykro to aż się czyta. Bez względu na firmę, właściciela i ich profesjonalizm (przemilczmy to) ale osoba, która skasowała te dane to zwykły przestępca, czytam te komentarze i aż się przykro robi, widocznie środowisko ma nowego bohatera (sick)
    żyjemy w kraju cwaniaczków, złodziei i krętaczy – w normalnym świecie biznesu takich rzeczy się nie robi. Firma za to beknie, może zmieni nazwę itp i za rok, dwa się odkuje. Ktoś kto wywinął taki numer powinien byc spalony do końca w swojej branży i posiedzieć trochę w wiezieniu.
    Gdybym prowadził biznes i inwestował własne pieniądze, to na ostatnim miejscu byłoby pełne zaufanie do pracowników. Niestety na każdym kroku kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola. Nie warto nikomu ufać, bo efekt jest jaki jest. Złodziei wszędzie jest pełno

    1. Biorąc pod uwagę wszystkie ściemy pana prezesa, fakt że traceroute ciągle wskazuje na Piękną oraz kłamstwa o podaniu sprawy do prokuratury… skąd masz pewność czy ktokolwiek te dane skasował? 🙂 Może powód był o wiele bardziej prozaiczny. Dopóki nie poznasz drugiej strony medalu wstrzymałbym się z wyrokowaniem o więzieniu.

    2. ten kto wywinął numer powinien posiedzieć trochę -zgoda; ale nie wywinąłby gdyby nie dostał zaproszenia do tego typu działań – a za to zapłaci firma; i aby nie skończyło się na okupowaniu sąsiedniej celi

    3. ponieważ nie szanujesz innych ludzi nigdy nie będziesz miał własnej dobrze prosperującej przynajmniej kilkuosobowej firmy. podstawą każdej firmy w warunkach wolnorynkowych jest personel. nie kapitał, nie technologie. przykład jak się kończy odmienne myślenie masz powyżej januszu.

  19. Czy HostingNews.pl mógłby zadać pytanie Panu Juszczykowi czy sprawę zgłosił do prokuratury? Czy policja na wniosek prokuratora zabezpieczyła ślady? Jeżeli faktycznie było włamanie, wykradzenie i wykasowanie danych to czy organa ścigania zajmują się tą sprawą czy sprawa nie została zgłoszona, a co za tym idzie są inne przyczyny?

  20. Mało prawdopodobne jest to co w tak amatorski i bylejaki sposób zostało tu „napisane”. Jeśli nawet przyjąć się, że tak było, to myślę że inspektorzy GIODO mieliby co robić w kwestii powierzania danych osobowych co rusz innym osobom z przypadku. Klienci powinni teraz poprosić o wgląd do umów powierzenia przetwarzania d.o….

  21. Oszczedzajcie dalej na pracownikach:))
    Zarabiał 5cyfr kwotę? Znając BJ było to równe 10 000 niż 25 000.
    Na olx szukać admina. Poklony, ja tam opony sprzedaje uzywane

    1. Admin od jednego shared hostingu na linuksie ma zarabiać 25k? Chyba się niektórym w głowach popierlodiło,
      I do tego gość, który nie potrafił do tej pory od 2003 roku zrobić porządnej polityki backupów i disaster recovery. Daremna łajza z niego nie admin.

      1. Może naciskał na to, ale góra uznała to za zbędny wydatek? Nie znasz sytuacji, to wstrzymaj się z takimi agresywnymi wyzwiskami.

      2. Znam firmy w których poprzedni admin wyleciał, bo miał zatargi personalno/kasowe, a nowy próbował uzyskać hasła i był kierowany do poprzedniego. Na propozycje przebudowania wszystkiego od nowa nie było zgody finansowej.
        Tu pewnie było podobnie. Stary admin mógł chcieć robić pro, ale ceo nie chciał wyłożyć środków. Patrząc na całą sytuację jest to bardzo prawdopodobne.

  22. „Róbcie samodzielnie backupy! To się może zdarzyć w każdej firmie hostingowej.” Ten Pan, poza tym, że nie ma pojęcia o hostingu to chyba obca jest mu dziedzina jaką jest PR. Strasznie to żałosne, powinien mieć zakaz wypowiadania się.

  23. Jakos mi nie zal takich ludzi.Infrastruktura, programy administracja to wszystko kosztuje nie male pieniedze.A tutaj wychodzi na to ze to zwykly kretacz i dusigrosz.Zielonego pojecia o zarzadzaniu ryzykiem zero pojecia o rynku IT-Puste frazesy i PR.Jak dla mnie dno totalne ani czlowiek ani biznesmen.Nie znam goscia a juz go nie lubie.Kto w firmie mial certyfikaty ?jakie certyfikaty posiadala firma?Kto tym zarzadza?Krolik Bugs?Ciekawe jak wyglada regulamin wewnetrzny.Jak czytalem ten wywiad to mam wrazenie ze typek nie ma poszanowania dla ludzi ani klientow.Typowy krolik Bugs.Wypisz wymaluj jak z obrazka.Trzymaj sie chlopie z daleka od zarzadzania serwerami i dzialalnoscia IT bo sie na tym nie znasz.

  24. – Chcesz powiedzieć, że nie zmienialiście haseł, a hasła do serwera produkcyjnego jak i backupu były takie same?
    – Tak właśnie było.

    Nie mam pytań …

  25. CEO? Czego?
    GRUPA ADWEB
    REGON: 356547582
    NIP: 6782209532
    Juszczyk Bartłomiej Właściciel
    Forma Prawna: JEDNOOSOBOWA WŁASNOŚĆ PRYWATNA

    Nie wiedziałem, ze tez jestem CEO… Poza tym – januszowy biznes po polskiemu… Nie płacenie ludziom, kupowanie nowej fury co roku i chwalenie się w firmie wakacjami (co to ja nie widziałem i nie ruchałem….) a przy prośbie o podwyżki lub inwestycje to nie ma kasy. Ludzie widzą i odchodzą, na ich miejsce przychodzą leszcze i du#a… (Nie napiszę, bo jeszcze mnie ABW o obrazę prezydenta ścignie).

  26. Co za leszcz 😀

    1. Zmniejsz zespół z 13 osób do 3, przez co ci co zostali mają więcej obowiązków.
    2. Nie zgadzaj się na podwyższenie im pensji.
    3. Wy3$#$#4 roboty, trochę lipa, zaczyna się sypać.
    4. Zatrudnij *(#$#($ wie kogo, nie podpisz umowy (xDD) tylko opieraj się na mailach.
    5. Zatrudniona firma daje swoją stawkę, Ty się zgadzasz po czym żądasz zmniejszenia ceny W TRAKCIE WYKONYWANIA USŁUGI.
    6. Firma się nie zgadza, straszysz sądami, hurr durr
    7. Twoja firma jest na rynku 13 lat, ustaw hasło roota i backupu takie samo i dawaj je ludziom z którymi nie masz podpisanej żadnej umowy xD
    8. Zostań wydymany w odwecie tak, że aż Ci dupa pęka z bólu.

  27. Trochę zastanawia mnie ten fragment wypowiedzi:” …chciał znaczącą podwyżkę. Już zarabiał 5 cyfrową sumę…”
    Na Go Work można przeczytać, że „szef oszczędza na wszystkim” , i że była „umowa śmieciowa.”
    Wiem, że komentarze i stanowiska mogą być różne, ale naprawdę tyle admin IT zarabiał? I chciał znacznie więcej?

    1. „Już zarabiał 5 cyfrową sumę, ale jego oczekiwania płacowe, były nieadekwatne to stawek rynkowych i naszych możliwości finansowych. Warto dodać też, że dział przezeń zarządzany z 13 osób zmniejszył się w ostatnim czasie do 3 osób. Dodatkowo nie mogłem się zgodzić, by pracował zdalnie. Potrzebowałem go tutaj na miejscu, także do innych zajęć, nie tylko do prac administracyjnych, ale także do części projektów, które robiliśmy jako grupa.”
      1. 5 cyfrowa suma to pewnie 10000zl netto na fakturę vat, więc admin miał z tego po zapłaceniu ZUSu i podatku jakieś 7000zl na rękę. Szału nie ma – to mniej więcej odpowiednik 5000zł na rękę na etacie. Biorąc pod uwagę zakres odpowiedzialności to miał prawo pytać o podwyżkę.
      2. Było 13 osób i zostały 3? Nie dziwię się, że admin odszedł. Aż dziwne że w ogóle chciał podwyżkę. Sam bym od razu prosił o 100% więcej!
      3. Nie może zdalnie tylko musi być na miejscu żeby brać udział w projektach? na pewno część prac administracyjnych była wykonywana nocą i w związku z tym nic dziwnego, że admin chciał czasem pracować w ciągu dnia z domu, norma, kiedyś trzeba odpocząć, a ta godzina, dwie, poświęcane na dojazd do pracy dają naprawdę sporo czasu na drzemkę przed następnym dniem pracy.

      Ogólnie – Boże chroń nas przed takimi szefami firm IT!

      1. Moje zdziwienie nie było związane z zarobkami jako takimi na tym stanowisku, lecz wynikało z porównania informacji znalezionych na GoWork o śmieciowych umowach i oszczędzaniu na wszystkim. Co prawda swej „prawej ręce” zazwyczaj płaci się więcej niż przeciętnemu pracownikowi, ale z drugiej strony bez takiej ręki znacznie trudniej się żyje, więc raczej szuka się alternatywnych i rozsądnych rozwiązań, aby jej nie tracić.

    2. „Wiem, że komentarze i stanowiska mogą być różne, ale naprawdę tyle admin IT zarabiał? I chciał znacznie więcej?”

      Zdziwienie w komentarzu sugeruje jakby 5 cyfrowe zarobki „fundamentu” firmy jakim jest administrator ( którego zespół zmniejszył się o 70% ) były czymś dziwnym. 5-cyfrowa suma to może być równie dobrze 10 000.

      Dla CTO pewnie nie ma górnej granicy ale przeciętny administrator (główny) w większych (dużych) firmach zarabia coś między 20-30k i to są stawki rynkowe.

      Pan Bartosz próbował oszczędzić na administratorze i proszę co się okazało. Nie miał racji. Oszczędność w tym wypadku polegała na niedopuszczeniu do odejścia osoby niezastąpionej.
      Podciął korzenie własnej firmy…

      Z tekstu jasno wynika dlaczego tak się stało. Brak wiedzy w temacie na którym chce się oszczędzać za wszelką cenę ze wszystkimi i na wszystkim – na własnych pracownikach, na firmach zewnętrznych.

      Karma. Szkoda tylko Bogu ducha winnych klientów.

    3. 10k brutto to niby „tyle zarabiał”? 😀

      A jeszcze gość niby sam to opędzał, pewnie dyżury 24/7 i walki z awariami po nocach, wszystko w cenie.

      I widząc jak pan „CEO” traktuje ustalone stawki, to pewnie 10k było na jeden miesiąc po awarii w zeszłym roku z wyrównaniem-premią, a potem znowu kłótnia? 🙂

      Pracowałem w takiej toksycznej firmie i wiem jak szef może Cię psychicznie wyniszczyć, jednocześnie całkowicie od siebie uzależniając (wystarczy wisieć dwie wypłaty, odejście równa się utracie trzech pensji, dla każdego to bardzo trudna decyzja), więc koledze gratuluję przełamania się po 12 latach pracy i mam nadzieję, że to nie on zrobił taką głupotę.

  28. „Na początku zażądali jak dla mnie, za wysokiej kwoty za dzień pracy. Uzgodniliśmy, że pierwszy dzień będzie po niższej cenie. Wystawili fakturę, zapłaciłem. Potem pracowali jeszcze 6 dni. W międzyczasie próbowałem negocjować z nimi niższą cenę, ale nie odpowiadali na moje maile i telefony. Potem spotkałem się z nimi w Warszawie, gdzie ponownie zażądali takiej ceny za dzień pracy, jaką proponowali na początku. Skonsultowałem się z moim prawnikiem i powiedziałem im, że wysłałem im wcześniej kontrofertę i jeśli się z nią nie zgadzają, to mogą skierować sprawę do sądu.”

    To samo co na tym filmiku, tylko, że w przypadku 2be.pl to było jeszcze zrobione z premedytacją:
    https://www.youtube.com/watch?v=2zJFhdZ6Ox4

  29. Tak to jest jak amatorzy uważają się za profesjonalistów… Brak słów.. Nie dogadali się ze starym adminem , z nową firmą także – nie trzeba być jasnowidzem, że zakończy się to prawdopodobnie sądownie. I wisienką na torcie jest poszukiwanie administratora sieci na OLX !!! Ha ha ha . Życzę powodzenia w biznesie, Janusze biznesu !!!

  30. Hasło może być nawet i 1234, bo prawda jest taka, że przed atakiem od wewnątrz trudno się ustrzec, a ten kto to zrobił popełnił przestępstwo. Nie wiem więc co Was tak bawi. Dobry, szczery wywiad, którego się wszyscy przecież tak domagali.

    1. zgadzam sie;]
      Ciekawe ilu placzacych klientow wybierajac hosting kierowalo sie najnizsza cena a teraz wymagaja;] cos za co;] kliento szczedza na firmie, firma na pracownikach kolo zamkniete;]

    2. Bawi nas to, że pan mega-mada-fucka-pr-managier-ceo Bartek popełnił absolutnie każdy możliwy błąd w zakresie bezpieczeństwa i dorzucił jeszcze coś na dokładkę – absurdalne podejście do rozwiązania problemu. Wisienką na torcie jest to że człowiek uważający się za eksperta PR wypowiada się jak zjarany do nieprzytomności przedszkolak. Rozumiem że facet kończył Akademie Polonijną, uczelnie o mówiąc delikatnie średniej renomie znanej z wypuszczania właśnie takich magików, ale skala absurdu całej sytuacji jest po prostu porażająca..

  31. „Zgłosiliśmy całą sytuację do Prokuratry Rejonowej w Krakowie i czekamy. Wiesz, jak to działa w naszym kraju….wolno” – no tak, bo za granicą sądy takie rzeczy załatwiają w godzinę, od ręki 😉

    1. No wlasnie wychodzi na to, ze nic nigdzie nie zglosil i tu sie zaczyna robic conajmniej dziwnie.

  32. Nazywanie swoich pracowników per „chłopak” i wyciąganie na wierzch jakichś dziwnych sytuacji finansowych – kto komu pomagał w kryzysie itp. To jest PR i CEO tej całej firmy? Doprawdy żerujące!

  33. Wystarczyło zastosować sie do jakiś norm bezpieczeństwa choćby do normy: 27000 lub skorzystać z dobrych prakt jeseli chodzi o przechowywanie haseł, procedury zmiany haseł. Gdyby była choćby procedura zmiany haseł, która standardowo zakładała by zmiane co tydzień to zapewne nie doszłoby do tego

    1. Wystarczyłoby nawet leniwie do tego podchodząc zmieniać hasła przy każdej rotacji pracowniczej.
      Całkowicie abstrahując od tego, że praca na hasłach nie jest najlepszym pomysłem. Już lepiej autoryzować kluczami.

      Choć patrząc na działania pana „CEO” (w końcu to „prezes” jednoosobowej działalności gospodarczej =p) to nie wiem co mógłby zrobić gorzej w kwestiach bezpieczeństwa poza jawnym rozsyłaniem haseł.. znaczy hasła =p

  34. Jak widać na tym przykładzie, program uświadamiania z zakresu bezpieczeństwa danych i prywatności powinien zawsze rozpoczynać się w pokoju narad zarządu. Inaczej nie ma sensu. Jeśli nie ma zrozumienia i przykładu na poziomie kierownictwa firmy, prędzej czy później będą kłopoty. Życzymy powodzenia w powrocie do działania, jednocześnie sugerując zmianę priorytetów i metod.

  35. jakie żydy, kara ich spotkała – stać ich było na 13 adminów, zostało 3 i jak to polaczki zachłanni podwyżki dać nie chcieli to debile niech tracą

    1. Jakich 13 adminów? Gdzie ty to masz napisane? Mowa jest o dziale. Zapewne był to dział IT w którego skład wchodzą programiści i help desk (testerów zapewne nie mieli). Nazywanie „chłopakiem” kogoś kto zarządza 13 osobami i jest jedynym adminem w firmie (co można wywnioskować) to nieporozumienie.

  36. Szkoda, że tutaj nie można „lajkować” komentarzy. Niektóre są naprawdę trafne i warte polubienia. Choć trudno to napisać o wypowiedzi CEO, którego nagle wiele osób poznało z nieco innej strony. Jedna firma straci niechybnie, ale cała branża prawdopodobnie skorzysta na całym tym zamieszaniu. Bo niestety dopiero gdy pojawia się kryzys, ludzie przypominają sobie o potrzebie stosowania solidnej profilaktyki. Po to właśnie, by tego kryzysu unikać.

    1. Tomek, taka mini uwaga – w CV wykształcenie zwykle podaje się w odwrotnej kolejności niż masz na stronie 😉
      Poza tym ładnie, tylko stopki brak.

  37. 5 lat temu miałem nieprzyjemność współpracownia z firmą Juszczyka. Poziom chamstwa to stratosfera. Zleciliśmy im pisanie artykułów PR-owych i ich umieszczenie na poczytnych stronach.. Okazało się, że połowa tekstów to artykuły wycięte z innych portali (poddane niewielkiej przeróbce), w dodatku umieszczone na jakiś podejrzanych farmach. Napisałem im maila, że zapłacimy tylko za te artykuły, które spełniają kryteria umowy. Za pozostałe nie będziemy płacić i ostatecznie możemy spotkać się w sądzie. Napomknąłem przy tym, że akurat fajnie się składa, bo moja dziewczyna jest adwokatem. Odpowiedź Juszczyka: ”
    Szanowny Panie,
    Pozwolę sobie odpowiedzieć na Pana mail, któy do mnie trafił, bo jest dla mnie lekko żenującym wystawianie przez Pana dyspozycji mojemu pracownikowi, czy opowiadanie o swoim życiu prywatnym, które nas w firmie nie interesuje – będę wdzięczny za powstrzymanie się od tego. Nie interesuje nas kim jest Pana dziewczyna i co Pan zamierza z nią robić.
    W jednym się zgadzam – sprawy nie należy przedłużać, a zatem: usługa została wykonana zgodnie z umową i to umowa, a nie Pańskie późniejsze, nota bene pozbawione podstaw rzekome obiekcje, są podstawą do wystawienia faktury. Fakturę w dniu dzisiejszym wystawiłem i proszę o jej opłacenie we wskazanym na tym dokumencie terminie.
    Co do dalszych kroków, pozwoli Pan pozostawić je mojej decyzji, a nie swoim nakazom.
    Z góy dziękuję za opłaconą fakturę. Życzę udanych Świąt.
    Łączę pozdrowienia
    Bartłomiej Juszczyk” No cóż…. karma czasem wraca….. Faktury opłaciliśmy, bo „nie chcieliśmy się kopać z koniem”. Woleliśmy rozwijać firmę. Ale rzygać mi się chciało jak widziałem gościa kreującego się na eksperta od PR.

    1. Rozumiem, że zacytowanie tej korespondencji miało na celu pokazanie, iż nie tylko w hostingu działania tej firmy nie były profesjonalne, ale czy trzeba od razu ujawniać czyjąś korespondencję? Nie róbmy tu linczu.

      1. Czy funkcjonowanie firmy ma polegać na tylko na pochlebnych informacjach, które rzuca się w eter, samojebkach z telefonu właściciela z rodmuchanym ego, buńczucznym pokazywaniu braku wszelkiej pokory na goldenline? Czy może lepiej przedstawiać sytuację jak ten bajzel wygląda od wewnątrz. Nie mam w zwyczaju ujawniania korespondencji, ale w momencie gdy poziom buractwa przekroczył wszelkie normy to może komuś w przyszłosci – po zmianie nazwy firmy itd… itp… pomoże nie wchodzić w żadne interakcje z Juszczykiem. Brak szacunku do ludzi jest dewizą tego gościa. Wiem, że ktoś teraz może napisać, że nie kopie się leżącego, ale problem polega na tym, że nawet jeśli on leży to wszystkich naokoło gryzie jeszcze po nogach – vide jego wpisy na fb o braku referencji dla pracowników, zwalania winy na wszystkich wokół… itp… itd….No chyba, że ktoś wierzy w jego przypływ szczerości w momencie, gdy mówi, że przedstawi sytuację – jak ona wygląda naprawdę. Za pół roku zrobi z tego case, z którym będzie jeździł po konferencjach i tłumaczył jak manipulować ludźmi w sytuacjach kryzysowych. PS Jeśli chodzi zaś o korespondencję to jeśli wstydzi się swojego burackiego zachowania jak najbardziej może iść z tym poskarżyć się gdzie chce i komu chce. Gwarantuję mu udany happening.

        1. jak można robić interesy z kimś kto ma duuuże kłopoty z posługiwaniem się językiem ojczystym?

  38. hmm to fakt właściciel nie jest bez winy ale nikt nie krytykuje tego, co ukradł, zniszczył dane. JEST TO ZWYKŁY OSZUST. Dokładnie te komentarze przedstawiają obraz polskiego społeczeństwa. Czyli jest przyzwolenie na złodziejstwo, krętactwo i oszustwo. Zaznaczam właściciel też nie jest bez winy ale komentarze moim zdaniem są zbyt jednostronne.

    1. Otóż to… Też nie rozumiem tej fali hejtu i prywatnych wycieczek do właściciela firmy, zamiast potępiać zachowanie tych, którzy wszystko rozwalili, a rozwalili ku uciesze hejtujących nie tylko jemu ale i tysiącom jego klientów. Ciekawe jak sami by w takiej sytuacji ćwierkali…

      1. Heit jest gdyż takie ataki się zdarzają i sensowny backup jest podstawą w każdej sensownej firmie hostujacej.
        Bonusowo pam właściciel który wyraźnie chciał pprzyoszczędzić obwinia wszystkich wokół.

      2. Hejt jest bo sposob pracy pana wlasciciela jest ponizej krytyki. Oddalibyscie swoja wszystkie oszczednosci zycia do banku ktory trzyma pieniadze w kartonach za rogiem? Kogo obwinilbyscie gdyby znikly, a bank by wam powiedzial, ze nic sie nie da zrobic bo nawet nie skierowal tam kamery? Swiat to nie utopia a podstawowe zasady bezpieczenstwa w firmie dzialaja jak podstawowe zasady higieny – nie dbasz to cierpisz….

      3. Nie rozumiem, jak może odejść główny admin, i hasło którego używał pozostaje nie zmienione. Już tylko z tego powodu nie chciałbym trzymać w tej firmie swoich danych.

        Wykasowanie danych oczywiście potępiam – co inngeo jest zaprzestanie nieopłacanej pracy, a co innego celowe rozwalenie wszystkiego. Jak złapią gościa, powinien zostać skazany.

        Nie zmienia to jednak oceny postępowania samej firmy.

        1. Jakiego gościa? Ten CEO to jest tak niewiarygodny człowiek, że nie zdziwiłbym się gdyby okazało się, że sam usiadł do tych serwerów (no bo po co mu admin) i coś spieprzył.

  39. To trzeba być samolubnym sku…. żeby tylu ludziom zniszczyć, często jedyne źródło utrzymania. Strony internetowe, blogi.. wszystko poszło w niwecz. Jak mieli 1500 kont hostingowych to zapewne ponad 3000 stron www przepadło.

    1. Różnica między CEO a tym s….em który to zniszczył jest taka, że własiciel zrobił to nieumyślnie a ktoś, kto usunął dane zrobił to umyślnie!

      1. Różnica jest taka, że CEO myślał że będzie cwany i oszczędzi kasę, natomiast ten administrator miał z tego conajwyżej satysfakcję.

  40. Z wywiadu wynika że Bartek Juszczyk powinien zmienić branżę. Ten człowiek nie ma zielonego pojęcia o hostingu. Jak można:
    – hasło roota dać X osobom i nawet po zakończeniu z kimś współpracy go nie zmienić (gdzie był ADO, ABI, ASI ?)
    – nie tworzyć backupów danych (śmiem wątpić że ktoś nadpisał backupy zerami i nie można z nich odtworzyć)
    – negocjować cenę za posprzątanie tego bałaganu (dziwne że ktoś się tego podjął) – a o odzyskaniu danych przez OnTrack można zapomnieć bo p. Bartek na pewno nie wyłoży takiej KASY
    – na koniec kazać klientom aby sami tworzyli backupy danych, stron, maili….
    Po przeczytaniu wywiadu sądzę że klienci będą musieli NIESTETY pożegnać się ze WSZYSTKIMI danymi (poczta, strony, bazy danych), a p. Bartek będzie musiał zmienić branżę bo po takiej WTOPIE nikt już nie będzie ryzykować.

  41. To ja mam jedno pytanie: ile zarabiał w tej firmie kompetentny admin a ile niekompetentny właściciel?

    1. „buduję firmę, która jest i będzie kultową”
      No kultowy będzie ten fuckup, zapisze się historii

  42. No bez jaj, taka firma i takie podejście…
    Całego arta nie czytałem bo juz na pocztaku wiedziełem co sie świeci 😉

  43. Współczuję gościowi. Na szantaż nie ma metody. Tyle lat pracy w pizdu. Szkoda. No ale świat jest taki chujowy niestety. Prawo zabrania usmażenia pracownika, który zasłużył na smażenie wora. Sprawiedliwość społeczna.

  44. „Warto dodać też, że dział przezeń zarządzany z 13 osób zmniejszył się w ostatnim czasie do 3 osób.” – to problem firmy, czy tego admina na którego wyraźnie jest tutaj próba rozłożenia odpowiedzialności… skoro zespół zmniejsza się o 10 osób bez reakcji firmy, to znaczy że firma ma to w rzyci… jak firma takie fuckupy… cfaniaczki za dychę

  45. W dojrzalych firmach (nie tylko IT), jesli na kims przez 13 lat opiera sie firma to staje się on wspolnikiem/partnerem i nie musi zenujaco prosic sie o podwyzke. Wlasnie dlatego ze jest zbyt wazny by go stracic wiąże się go wspólnym interesem z firmą.

  46. Nie rozumiem… przez tyle czau żadnego backupu na taśmie, przecież to co tydzień się robi i przenosi do innego budynku ,koszt …. bardzo mały ,skoro ten super admin (który odszedł) tego nie robił to raczej super to on nie był. No masakra , to ja nawet zdjęcia mam w chmurze i na dysku a oni na serwerze obok trzymali z tym samym hasłem …. super profeska ten „admina”

  47. @janekm1 „przez tyle czau żadnego backupu na taśmie… skoro ten super admin (który odszedł) tego nie robił to raczej super to on nie był”
    Na podstawie wywiadu można określić co ten admin robił
    – „…dział przezeń zarządzany z 13 osób zmniejszył się w ostatnim czasie do 3 osób …”.
    – „…Potrzebowałem go tutaj na miejscu, także do innych zajęć, nie tylko do prac administracyjnych, ale także do części projektów, które robiliśmy jako grupa..”
    – „…był mocno zaangażowany także w naszą druga markę Codefathers…”
    – „…był w sumie moją prawą ręką. Gdy byłem często na wyjazdach, to właśnie on zajmował się działaniem bieżącym naszej grupy..”
    Czyli:
    – w pewnym momencie robił za kilka osób.
    – robił w kilku firmach
    – robił jako vice SEO pod częstą nieobecność szefa

    Ostatni beckup mają cos z czerwca (wcześniejsze informacje) – pewnie wtedy właśnie miał jeszcze czas na bieganie z tasiemkami.

  48. Wszedłem tylko sprawdzić czy jest odpowiedź od pierwszego administratora…
    jest mi przykro, że nadal na naszym rynku zdarzają się takie wpadki
    Sam miałem do czynienia z taką firmą, która nagle dostała awarii i po tym zwinęła interes na szczęście były to tylko zaplecza seo
    jednak tutaj sytuacja wygląda dramatycznie.
    Trzymam kciuki za klientów walczących o swoje!

  49. Pytał ktoś tego admina o jego wersję? Zgaduję, że może chodzić o:

    „IT Director CodeFathers/Grupa Adweb
    Tomasz Malik”

    Dane z strony codefathers.pl (kopia na web archive czy w cache google).

    1. Dokładnie tak, chodzi o Tomka, pracowałam w tej firmie jak zaczynała powstawać przez kilka lat. Ale dłużej się nie dało i trzeba było odejść. Obietnice BJ były piękne o podwyżkach, awansach, szkoleniach tylko nie miały one odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nie dziwię się, że Tomek też odszedł i tak długo wytrzymał, miał coraz więcej obowiązków, a pieniążki te same.

  50. Można wskazać mnóstwo błędów i prawie wszystko będzie prawdą, ale niestety – w tej sytuacji klienci ucierpieli najbardziej.
    Tutaj żadna rozprawa nie zrekompensuje ich strat oraz nie odda utraconych danych.

  51. Sprawą ewidętnie powinno zająć się GIODO. Sposób przechowywania haseł, baz danych czy plików etc dla zewnętrznych klientów w żadnym stopniu nie spełnia minimalnych wymogów w tym zakresie.

  52. Zalatuje wręcz niewiarygodną ignorancją od Pana Bartka. Nie tylko w tym co mówi… ale najgorsze, że głównie w jego czynach. A dokładniej ich braku.

  53. Podejście Pana Bartka jak dla mnie przez cały czas od momentu odejścia admina wygląda tak: Pali się jego piękny pałac, on wzywa straż pożarną (niech będzie prywatną) i zamiast skupić się na jak najszybszym ugaszeniu pożaru, on się targuje. Straż już gasi a on wciąż się targuje. Nikt nie chce z nim gadać, pisać bo on się wciąż targuje. Wszystko idzie w zgliszcza, razem z meblami które wstawili jego klienci. Nie chciałbym oceniać, ale predyspozycje takiego właściciela bardziej predestynują go do zajmowania się sprawami kupić-sprzedać.

  54. Za takie olanie sprawy, jak świadomość, jak ważnym jestem ogniwem w działalności firmy… To też bym zrezygnował. A na razie rzeczywistość jest taka, że maksymalnie skupiam zależności na zasadzie tylko ja wiem, o co chodzi, i nie udostępniam wiedzy nawet dobrym kolegom. Bo nie. Bo mogliby mnie zastąpić, a nie o to tutaj chodzi w moim interesie. No przykro mi. Na razie spokojnie robię sobie nadgodziny, 100% płatne, czyli x2, Na naciski kierowników bym przekazał wiedzę mówię krótko NIE, i tlumaczę, że nie ufam nikomu, i że ktoś na pewno coś spierdol..i. Nie będę gdybal o podwyżkę, ta firma (wykupiona, poprzednio było w miarę) nic mi nie da. Czas zawijać manatki i pokazać, że oszczędności na kompetentnych pracownikach się grubo nie skalkulują.

    1. Doszło do tego, że biorą pracowników z Ukrainy. 7zł brutto. Chłopaki Polacy z rzetelną wiedzą zwalniają się i idą na normalne wypłaty gdzie indziej. A firma wykupiona przez Hamburgerow, gdzie wprowadzany jest wyzysk na podstawie norm ,których nie było, a wyjebane w kosmos, po to by obligatoryjne premie ujebać w imię zbiorowej odpowiedzialności, to ja też wysiadam.

  55. Masakra! Rzeźnia! Jedno hasło dla paru osób z zewnątrz!
    To powinno być chronione jak pieniądze w banku! W końcu jakby nie patrzeć to majątek klientów. To tak jakby prezes banku dał klucze do sejfu kilu osobą a później dziwił się że ma pusty skarbiec! Nie mogę wyjść z podziwu jakie zaniedbania nastąpiły. Poza tym wyciąganie ludzkich prywatnych spraw na wierzch to jakaś porażka. Karygodne zaniedbanie prezesa na linii główny administrator – szefostwo! Jeżeli szef nie ogarnia spraw technicznych wtedy płaci administratorowi tyle ile chce za jego wiedzę i nie jednego admina ale dwóch adminów bo w razie sytuacji awaryjnych któryś zawsze naprawi problem. Jak jednego nie ma to jest drugi bo w życiu różnie bywa. I na koniec wisienka „róbcie sami backupy” Masakra.
    Ten człowiek „szef” podszedł do tego problemu jak operacja na oku przez odbyt.

  56. „na pewno hasła będzie znał tylko 1 admin”
    Trudno o lepszy przykład niekompetencji…
    Wypowiedzi tego pana przekonują, że nie wie co robi.

  57. „Swego czasu, kiedy miał problemy osobiste, bardzo mu pomogłem finansowo. Chłopak miał duże zobowiązanie finansowe wobec firmy, w związku z tym.” – no to albo mu pomogłem albo w inny sposób rozumiem słowo „pomoc”

  58. Jedno hasło = jeden admin. A co Panie geniuszu jak admin przypadkowo zginie np w wypadku ??? Kto to wogóle jest – chyba tatus widząc że dużo siedzi przed kompem grając w CS’a stwierdził ze rzuci mu kase i synalek bedzie miał firme hostingową – bo sie przecież zna na kompach na pewno. CEO z dupy.

  59. Panie Juszczyk – nie bronię faceta, ale twierdzenie o nieadekwatnych żądaniach płacowych jest największym idiotyzmem, jaki propaguje typowy polski pracodawca. Praca jest warta tyle, ile odpowiedzialność, którą świadczący ją ponosi. A wszystkim pracodawcom w Polsce wydaje się, że oni muszą mieć wysoko wykwalifikowanego Administratora za 2000 PLN brutto. No więc Panu udowodniono prosty fakt: lepiej było wysupłać te kilka stówek więcej z kieszeni, niż tracić grube dziesiątki tysięcy dziennie. Więc ma Pan jak na dłoni pokazane, jaką odpowiedzialność miał ten człowiek na swoich barkach i ile ta odpowiedzialność była warta.
    Twierdzenie, że poprzedni admin był za słaby jest raczej żenujące – skoro był za słaby, to jakim cudem dawał sobie radę przez tyle lat ? Inne pytanie: jakim cudem on umiał przez tyle lat utrzymać ten „bajzel”, a żadna z firm outsourcingowych nie potrafi ?
    Chcąc zajmować się biznesem w branży IT, trzeba naprawdę rozumieć, z czym to się je. Inaczej tak właśnie się to kończy

  60. Uff, jakie szczęście że w porę zawinąłem swoją firmę z okrętu pod szyldem 2be. Niestety CEO od zawsze robił takie wrażenie – niekompetentnego człowieka udającego że zna się na wszystkim, zwłaszcza jak przyszło co do negacji warunków współpracy. Ta firma niestety zawsze wyglądała mi jak przypudrowany garaż.

  61. Wizerunkowo stracili wszystko co mogli… a takie wywiady, jak w tym przypadku, nie pomagają Panu Bartłomiejowi i nie jest to skuteczna komunikacja kryzysowa.
    Ciekaw jestem dalszych działań.

  62. Witam, jestem jednym z tysięcy klientów którzy ponoszą realne konsekwencję tej awarii.

    Z wielkim zaskoczeniem przeczytałem ten artykuł. Pan Bartek przedstawia, się w nim jako ofiara, podczas gdy z przedstawionych faktów wyłania się zupełnie inny obraz. To tysiące klientów są ofiarami rażących zaniedbań i amatorszczyzny ze strony zarządzającego firmą. Hasło do serwerów operacyjnych i backupu takie same? Zmiany adminów bez zmiany hasła?? Powierzenie danych tysięcy firm zewnętrznemu podmiotowi bez podpisania umowy???

    Panie Bartku – niech Pan stanie twarzą w twarz z faktami i zamiast robić z siebie ofiarę przynajmniej przeprosi Pan ludzi których naraził Pan na straty przez swoje zaniedbania.

  63. Jak czytam ten opis „profesjonalizmu” to sie wlos jezy na glowie. „Tak na szybko, to na pewno hasła będzie znał tylko 1 admin. Więc zawsze będzie wiadomo, kto jest winny jeśli coś się stanie. ” – wow pelen profesjonalizm juz nie mowie o tym ze haslo roota nie jest potrzebne aby sie zalogowac do systemu i miec uprawnienia root’a. Jak widac totalny brak wiedzy z zakreasu administracji *nixami. A co z zcentralizowana authentykacja i „two-factor authentication”? Ktos odchodzi blokuje sie konto w ldap’ie/AD no i nie dziala wszedzie. Proste. A co z dostepem do infrastruktury – VPN ?
    Jak wiem z doswiadczenia, pewnie na konto root’a byla mozliwosc logowania sie przez bezposrednio przez ssh no i dupa.
    Ja biore min £500 za dzien na kontrakcie i kilentow nie brak. Zapraszam do wspolpracy

  64. Na jedną rzecz nikt nie wskazał – moim skromnym zdaniem ten Pan jest produktem nowego systemu edukacji, z którym mamy do czynienia odkąd wszelkiego rodzaju uczelnie przyjmują każdą ilość studentów, włączając w to kompetentnych głąbów, bo od tego zależy ich przetrwanie. Nie wiem, czy wiecie jak trudno jest dziś n_i_e zdać sesji? Każdy oblany student, to obcięte dotacje, to kolejne zwolnienia kadry itd. więc „produkuje się” absolwentów nie patrząc dosłownie na nic.
    Ale to dopiero połowa (a może wręcz czubek góry lodowej) – absolwenci takich szkół, to potem pracownicy firm, czasem ich właściciele – i własnie dla nich to co zrobił pan J. nie będzie niczym strasznym, ponieważ nie będą w stanie, w oparciu o aparat jaki posiadają (czytaj brak wiedzy połączony płytkością intelektu i lenistwem) wyciągnąć z tego jakiejkolwiek refleksji.
    Reasumując – śmiem twierdzić, że hosting pana J. będzie się dalej kręcić, duża część klientów pozostanie a z czasem przyjdą nowi („ma tak dobre ceny, a jeszcze taki biedny, jakiś łobuz mu tak chciał zaszkodzić, a on przecież taki równy ziomal jest, mówi jak my, myśli jak my…”). Każdy cyrk ma swoje małpy i tak to się będzie kręcić.
    p.s.
    Polecam wszystkim film „Idiokracja” – pokazuje jak będzie wyglądał świat, gdy świat do końca opanuje bezmyślność.

  65. wrócę do sedna sprawy – bo chyba wszyscy zapomnieli. Działanie jakie dopuściła się osoba czyszcząca te serwery to przestępstwo.
    I uświadomcie to sobie, że bije to w wasz zawód, bo sprawa będzie nagłośniona i zapewne coraz więcej firm będzie do waszej pracy podchodzić z większą nieufnością – skoro jeden to zrobił, mogą i zrobić następni.

      1. czyli co cała sprawa jest mistyfikacją, jakimś zabiegiem marketingowym rodem z czarnej komedii,?
        czy faktycznie spora grupa klientów straciła dostęp do swoich danych i nie działają ich strony itp?

    1. Nie wiemy czy było jakieś przestępstwo ze strony osób trzecich, „CEO”, jak sam pisze w dzisiejszym wpisie na swoim FB, postanowił nie zgłaszać sprawy do prokuratury (wcześniej mówił, że zgłaszał!). Ten człowiek jest chory psychicznie, twierdzi, że „wszystko poza stronami już działa”, klienci na FB jego hostingu i firmy piszą, że usługi nie działają… wydarzyć się tam mogło absolutnie wszystko i ten człowiek jest ostatnim, którego zdanie można brać tu na poważnie.

      1. Moja teoria?

        1) Admin ogarniajacy wszystko odchodzi w Grudniu.
        2) Okazuje sie, ze do jego kompetencji nalezalo tez oplacanie faktur za serwery wchodzace w sklad infrastruktury 2be (bo nie wiemy przecie, czy maszyny z danymi klientow stoja w pokoju Pana Juszczyka).
        3) Serwerownia wylacza uslugi, gdyz faktury nie zostaly oplacone. Na miejscu nie ma admina, ktory powiedzialby Panu, ze wszystkie dane poleza w tej serwerowni pare dni po czym zostana bezpowrotnie utracone.
        4) Pan Bartosz negocjuje cene 😀
        5) Oplaca fakture niestety jest juz za pozno, bo serwery wszystkie dane poszly sie juz $#&@*$%.
        6) Okazuje sie, ze serwerownia w czerwcu wymieniala maszynki z infrastruktury na nowsze, a ze nie wszystkie sie sprzedaly, to kupiec wlasnie sie znalazl (tu troche poplynalem, bo w takim przypadku zapewne dane na dyskach bylyby nadpisane, ale na poczet historii dodamy :D) – jest szansa na backupy z czerwca! 🙂

        A prawda jest taka, ze nic nie odzyskaja – jesli ktos jak Pan Bartosz ladnie to ujal nie robil backupow na wlasna reke , to wlasnie znajdzie ja w nocniku 😀

        Co do sytuacji z adminem tu apel do Pana Bartosza – zrobil Pan najglupsza rzecz jaka tylko mozna bylo. Jesli nie jest Pan w stanie sam zapanowac nad aspektami technicznymi i zwalnia Pan zaufanego czlowieka na ktorym jak widac spoczywala gigantyczna odpowiedzialnosc (nie dogadujac sie finansowo dal mu Pan do zrozumienia, ze bedzie go dymal dalej – wiedzial ile macie klientow, mowi Pan, ze byl z wami od poczatku – jestem 100% przekonany, ze jego wymagania nie byly bezzasadne, a firme bylo na to stac). Nie daje sie dostepu do maszyn produkcyjnych ludziom z OLXa. Jesli chodzi o „bajzel” zostawiony po ostatnim adminie – subiektywna opinia „eksperta” z zewnatrz. W programowaniu jak i administrowaniu serwerem jedna rzecz mozna zrobic na 1000 sposobow i kazdy z nich bedzie dobry. To ze na serwery wszedl ktos z innymi nawykami nie oznacza, ze poprzednik zostawil bajzel, bo robil cos inaczej. I „last but not least” we wlasnym biznesie jedyna osoba niezastapiona powinien byc Pan – nie administrator – jesli jeden admin dostanie haslo do maszyn ktorych nie macie fizycznie dostepu … przemysli Pan sobie to ponownie, bo po prostu kolo sie zamyka 😉

  66. HostingNews.pl : Mówisz, że teraz serwery będą zabezpieczone jak nigdy. Co konkretnie kryje się pod tym stwierdzeniem, skoro jak sam przyznajesz, nie jesteś osobą techniczną?
    Bartek Juszczyk: Tak na szybko, to na pewno hasła będzie znał tylko 1 admin. Więc zawsze będzie wiadomo, kto jest winny jeśli coś się stanie.

    To jest hit 😀 I podoba mi się jak Bidżej mówi o adminach „chłopaki” – szkoda że nie „komputerowcy” .

  67. Tylko 4 osoby znały hasło? Pewnie było qwerty2be (albo nadal jest) i szkoda było zmieniać.

  68. Hahahahaha 😀 W jakiej normalnej firmie hasło roota jest znane 3 różnym osobom, w tym dwóm, które odeszły i DODATKOWO jakieś zewnętrznej firmie, która przewaliła ich na szaro xD Koniec świata…

  69. Wszystkich potrzebujących szybko pomocy administratorskiej, przenosin do zaufanego hostingu o bezpiecznej infrastrukturze i nie tylko ludzkiej, ale dostosowanej do klienta administracji- zapraszam do kontaktu. Sytuacja jest poważna, statek tonie- więc warto załapać się do szalupy ratunkowej (żeby nie musieć pływać na drzwiach ;).

    Pozdrawiam i do usłyszenia!

  70. A taki scenariusz:
    admini wymontowali partycje, zaszyfrowali, wsadzili z powrotem i czekają na przelew, który zapewne nigdy do nich nie dojdzie?

      1. Pan prezesik jednoosobowej firemki (zwący się CEO) będzie to tajne hasło miał wypisane na koszulce, żeby je mieć zawsze przy sobie jak będzie potrzeba!

    1. Jak go auto przejedzie, to hasło będzie znał 1 martwy admin. A wtedy to cenne hasło będzie nawet jeszcze bardziej bezpieczne 😉

  71. heh, takich firm jest chyba duużo więcej.. przypomniała mi się dość podobna sytuacja sprzed ok dekady gdy usługi pewnego dostawcy zniknęły na 2 tygodnie a klienci otrzymywali tłumaczenia o awarii jednego z dysków… a potem też był wątek z odejściem admina… albo rozmowa z dwoma preziami pewnej, na szczęście nie hostingowej, firemki. mówię że sytuacja jest bardzo dziwna bo najwyraźniej dostępu do firmowej sieci nie zna nikt z aktualnych pracowników, bo wszyscy odsyłają do admina poprzedniego albo jakiegoś przed nim (tak, rotacja w firmie z 200% rocznie, tuzin martwych dusz ma czynne konta, 1/5 kadry to 3-miesięczni praktykanci)… a publiczne ip wystawia zapraszająco, od miesięcy, formularz logowania. nie mogąc nic na to poradzić, po prostu zakończyli rozmowę, pozamykali się w swoich gabinetach i temat zniknął 🙂

  72. Nie rozumiem jednego – o co bijecie z radą o robienie backupów po niezależnej stronie – to jest podstawa. Ja rozumiem że nie każdemu hostingowi to się zdarza, ale niestety patrząc na historię firm hostingowych zdarza się i największym – bo nawet google zaorało sporo skrzynek pocztowych swego czasu.
    Własny backup na inną serwerownię, a wręcz też offline do własnego biura, domu, sejfu (zależy od wagi danych) to też dodatkowe zabezpieczenie przed katastrofą. Wszystko da się odbudować, ale danych nie. No i ‚umiesz liczyć, licz na siebie’

  73. Pomijając ogrom ignorancji i proporcjonalnie wielkie ego Pana Juszczyka zróbmy prostą kalkulację.

    Właściciel w wywiadzie mówi o ponad 10 000 kont domenowych i 1500 kontach hostingowych ale według innych doniesień i w nie bardziej bym wierzył przed awarią na serwerach 2be.pl stało około 3000 domen z czego zaledwie 1200 miało wykupiony hosting. Zakładając że pewnie większość klientów płaciła minimalne stawki jakieś 100 PLN rocznie za hosting plus kilka-kilkanaście złoty rocznie wpadało za domenę to ile przychodu mogła przynosić ta część działalności firmy? Kilkaset tysięcy? Od tego odejmijmy koszty osobowe kilku adminów, utrzymanie serwera w GTS Energis, koszty pozostałe i mamy pełny obraz tego biznesu.

    Niekompetencja CEO, który radośnie i w podskokach zmierzał do katastrofy po zajechaniu głównego roboczego wołu jest oczywista ale gdzie podział się zdrowy rozsądek klientów? Dla mnie nie ma wielkiej różnicy pomiędzy Panem Juszczykiem skąpiącym podwyżki swojemu kluczowemu pracownikowi a klientem płacącym sto czy nawet kilkaset złoty rocznie za stronę, na której opiera się jego biznes. Czym różni się pracodawca szukający admina na olx od firmy prowadzącej sklep i całą korespondencję biznesową za koszt baku paliwa? Można nie znać się na IT ale każdy kto prowadzi firmę powinien sobie chyba zdawać sprawę czego można oczekiwać za taką kwotę.

    Taka piękna katastrofa, oby przyszła po niej refleksja i zostały wyciągnięte wnioski. A poszkodowanym szczerze współczuję.

    1. Można nie znać się na IT ale każdy kto prowadzi firmę powinien sobie chyba zdawać sprawę czego można oczekiwać za taką kwotę.

      Nie. Najlepiej aby każdy prowadzący biznes znał się na absolutnie wszystkim, ale to jest niewykonalne i twoje oczekiwania są po prostu oderwane od rzeczywistości, bo nie da się realnie oszacować kosztów dobrego hostingu bez znajomości rynku i realiów. Wpadasz w pułapkę myślenia typu „ja to wiem, więc każdy powinien to wiedzieć”. Dla niedoświadczonych liczą się cyferki – ile „giga” za ile złotych i marketingowe wstawki o profesjonalnym podejściu – nie jest wcale trudno wpakować się w słaby hosting który na papierze wygląda świetnie.

      1. Powtórzę, można się nie znać na IT ale kwota jaką się płaci za usługę powinna dać do myślenia. Za kilka złoty miesięcznie a kilkadziesiąt rocznie można sobie prowadzić pamiętniczek/bloga z dwoma przypadkowymi odwiedzającymi dziennie a nie stronę firmową ze sklepem i całą korespondencją.

        1. Ja też powtórzę – kwota da do myślenia tylko jeśli wiemy ile taka usługa powinna rzeczywiście kosztować, a nie da się wycenić usługi bez kompletnej znajomości tematu. I najlepszym tego potwierdzeniem są reakcję niektórych osób na „trzycyfrową sumę” zarabiana przez poprzedniego admina. Jakby usłyszeli ceny sprzętu serwerowego to by im dopiero szczena opadła. Dla laika nieznającego kosztów prowadzenia takiej działalności, ani potencjalnych zagrożeń i problemów z tym związanych, każda cena może wydać się racjonalna, a im niższa, tym nawet bardziej. Zwłaszcza jeśli przez X lat strona i poczta działa.

          1. Zdecydowanie przesadzasz z tą obroną naiwnych klientów. Każdy kto ma mózg powinien rozumieć, że ten kto oszczędza zbyt bardzo ten najbardziej przepłaca, bo to oczywiste i niezależne od branży. Na świecie nie ma cudów, za takie parę złotych trudno kupić porządne i wygodne papcie, a ludzie kupują za tyle hosting i potem wielkie zdziwienie że w ich hostingu nikt – o zgrozo! – nie wpadł na pomysł, żeby zrobić jakiś buck-up 😀

          2. Akurat w przypadku hostingów wyższa cena wcale nie gwarantuje wyższej jakości, znam mnóstwo hostingów, które są drogie ale tylko dlatego, bo od X lat nie aktualizowały oferty i zatrzymały się w czasie 5 lat temu. W ogóle w IT ceny są zdradliwe, mnóstwo softu możesz mieć za darmo, bez problemu możesz sobie ściągnąć darmowy silnik do obsługi sklepu/strony i zainstalować go i obsługiwać za pomocą darmowych narzędzi. Szablon do strony czy wtyczka to koszt kilku dolarów i dostajesz zwykle licencję bezterminowo. W tym kontekście kilkadziesiąt złotych rocznie za hosting i drugie tyle za domenę to nie jest wcale tak zadziwiająco mało, dla niektórych to nawet zadziwiająco dużo, zwłaszcza jeśli utrzymanie strony i poczty to zło konieczne.
            A tym backupem to mnie w ogóle rozbawiłeś. Praktycznie tylko garstka ludzi robi regularne backupy, a z tej garstki tylko garstka robi to właściwie, nawet jeśli trzymają na dyskach naprawdę ważne rzeczy. A ty oczekujesz że ktoś będzie jeszcze dodatkowo robił backup swojej strony (większość pewnie nawet nie wie jak), którą przecież powierzył „profesjonalistom”. 😀 Zejdź na ziemię, kompletnych laików w temacie IT jest pewnie tyle samo ile laików w każdym innym równie ważnym i powszechnym temacie, bez względu na to czy chodzi o zdrowe żywienie, samochód czy zabezpieczenie domu przed włamaniem. „Wszyscy powinni to wiedzieć, bo dla mnie to oczywiste” to życzeniowe myślenie oderwane od rzeczywistości.

      2. Odnosze wrazenie, ze „p” chodzilo o firmy z branzy scisle czerpiacej zyski z rozwiazan IT (tym jest sklep internetowy). Jesli takie osoby bazuja na hostingu za 100 zl rocznie bez dedykowanego administratora do trzymania tego w kupie to sa same sobie winne, ze dane poszly pa pa. Tak samo masz w zyciu – jesli jezdzisz tico, to go nie ubezpieczysz przed kradzieza, ale co jesli kupisz samochod za 250tys.? Jesli nie wiesz, ze mozesz samochod ubezpieczyc – popytaj, ktos na pewno to wie. A jesli go nie ubezpieczysz przed kradzieza to do kogo miec pretensje jak nie do siebie ;D Po to sie analizuje ryzyka w biznes planie 😀

  74. A ja tam nie mam nic przeciwko, żeby do takich rzeczy czasem dochodziło: 1. po całej aferze będzie jednego janusza biznesu mniej; 2. jego klienci będą mieli okazję przekonać się dlaczego za dobrą usługę warto zapłacić więcej niż za kartofle, 3. ów admin znalazł sobie zapewne lepszą pracę gdzie szef mu nie zabrania robić back-upów i zmieniać haseł. Wszyscy zyskują. Wbrew pozorom nawet janusz, jako, że – oby – przestanie się wreszcie kompromitować wydurniając z jakimiś CEO i grupami 🙂

    1. Któż Ci dał takie info, że szef BRONIŁ robić backupy i zmieniać hasła? Nie ma to jak wyciągać takie „wnioski” i pierdzielić głupoty na prawo i lewo :/
      Ja mam nadzieję, że jednak to przetrwają, a na potępienie zasługuje, jak już pisałem, ten kto ich tak zmasakrował.

  75. i dlatego ja tam wolę nazwe.pl, czy home. Moze przesadzaja z mailingami i są inne minusy, ale przynajmniej maja okreslone procedury i polityke bezpieczenstwa. Moze wiecej placisz, ale masz to poczucie bezpieczenstwa.

  76. Powiem tak: ja swoje zdjęcia z lustrzanki (ok. 100.000 sztuk) trzymam na komputerze z mirrorem RAID, ponadto osobne kopie na laptopach, regularny backup na specjalnych archiwizacyjnych płytach BluRay M-Disc przechowywanych później w innej części miasta. I dalej nie mam pewności, że nie utracę tych danych – RAIDa może wyczyścić jeden wirus, a wieczne płyty BD-R mogą okazać się zawodne. Ten gość, tzw. prezes to skończony pajac. Nie wiem jak można prowadzić firmę IT bez strategii backupowej. A co z Disaster Recovery, Business Continuity ? Pewnie nie słyszał nawet o takich sprawach. Dno.

  77. no i sie doigrałeś! i dobrze!!! latami źle płaciłeś pracownikom, adweb miał od lat złą opinię na tzw. mieście, ludzie odchodzili po krótkim czasie, adweb to była taka trampolina dla studentów, posiedzieć kilka miesięcy, nabrać doświadczenia i odejść. b…..to w tej firmie panował od początku, a zrzucanie winy na pracowników jest dziecinne, gówniarz, a nie mężczyzna z ciebie!

  78. 1. Czy komuś udało sie wydelegować domenę przez panel domeny.2be.pl ?
    Przy próbie zmianhy DNSów pokazuje się komunikat:
    Operation aborted. Domain is not registerd or owner is different

    2. Czy komuś udało sie połączyć z bazą przez mysqladmin.2be.pl ?

  79. Według mnie firma nie do końca jest „wyzerowana”… „Nóżka” hostingowa raczej będzie miała ciężko z podniesieniem się – ale sprawa za kilka miesięcy przycichnie, pojawią się zobowiązania co do poprawy, możliwe że nowym klientom zaoferują „tour” po serwerowniach z zaprezentowaniem procedur bezpieczeństwa i można jeszcze to „odratować”.
    Samą sytuację też można pokazywać w sposób pozytywny – „już większego błędu chyba nie możemy popełnić, nauczyliśmy się dużo i jesteśmy przez to silniejsi”…

    Podstawową kwestią jest wyciągnięcie wniosków. Niestety, z artykułu wynika że wyciągnięte wnioski są zbyt „płytkie”. Doraźne akcje, brak szerszej strategii (lub niechęć do opublikowania jej – co też postrzegałbym jako błąd, gdyż nic tak nie służy odbudowie dobrego imienia jak transparentność). Wydaje mi się, że firmie brakuje managerów mających rzeczywisty wpływ na strategię firmy – odgórne ustalanie strategii i zatrudnianie wyłącznie „wykonawców woli” bardzo rzadko się sprawdza (choć historia zna kilka takich przypadków – Steve Jobs 🙂 ).

    1. Wojtek, wnioski moim zdaniem wnioski nie są zbyt płytkie. Z tego co widziałem to wszyscy krzyczeli, że nikt nie mówi szczerze co się dzieje. Właściciel więc stanął przez w zasadzie plutonem egzekucyjnym i wyjaśnił co się stało i co się dzieje. Na szybko, bo ratują sytuację jak tylko mogą. Jak się we wszystko wczytasz, to procedury są opracowywane. To co powiedział „na szybko” powiedział naprawdę na szybko. Zobacz, że ratuje nie tylko strony klientów ale i swoje, bo sam też ucierpiał (z tego co wyczytałem poszły też wewnętrzne systemy, które muszą stawiać od nowa). Szczerze im współczuję. Błędy się zdarzają ale takie „zaoranie” komuś biznesu razem z boznesami klientów to już nawet nie przegięcie, a poważne przestępstwo i wbrew temu co tu niektórzy krzyczą nie należy się NIKOMU. Nie sądzę żeby wszyscy byli tak na tip top zabezpieczeni – widziałem wiele firm, w których nawet hasła były na ogólnej tablicy w danym pokoju i każdy kto przyszedł miał do nich wgląd. To dopiero dramat. Trafiło na 2be – oby teraz udało im się z tego wyjść.

      1. A zatem raz jeszcze:
        – facet nie zgłosił sprawy do organów ścigania (wiadomo z różnych źródeł, m.in. sam to napisał we wciąż widocznym wpisie na prywatnym profilu), pomimo że twierdził, że prokuratura już się tym zajmuje
        – facet twierdzi, że usługi poza www działają, pomimo że klienci stale (ostatnie wpisy z tej godziny) piszą na profilach jego firmy, że niczego nie mają oraz nie da się w żaden sposób skontaktować

        O jakim przestępstwie w takim razie mowa? Na ten moment równie prawdopodobne jest, że sami przypadkiem skasowali te dane. Albo gość sam popełnił przestępstwo przy kontakcie z innymi firmami i stąd brak zaangażowania policji – a ten brak zgłoszenia przy utracie danych tylu osób sam w sobie już chyba powinien być karalny! Przecież to jest w praktyce zacieranie śladów?!

        1. Nie ma nigdzie potwierdzonych info o tym, że nie zgłosił i z tego co wiem to zgłoszenie do prokuratury poszło. Nie sądzę żeby musiał wszystkim pokazywać potwierdzenie złożenia doniesienia? Ludzie tworzą już takie historie, że głowa mała. Sam swoją firmę rozwalił? No zastanów się…. Rozwalił coś co budował tyle lat? Nigdzie też nie napisał, że strony www działają! Czy ktoś w ogóle umie jeszcze czytać ze zrozumieniem? Bo ja zaczynam w to wątpić. Serio, zamiast ganić tych którzy rozwalili mu biznes i przy okazji jego klientów, tworzone są dziwaczne historie i teorie spiskowe mające na celu dowalenie właścicielowi. Brak mi słów

          1. Człowieku, sam podał wczoraj informację, że sprawy nie zgłosił, bo liczy na dogadanie się + serwis na którym właśnie dyskutujesz, również ze swoich źródeł podaje, że sprawa nie została zgłoszona.
            Przecież napisałem, że usługi POZA www, mają według niego działać, czytaj poczta + bazy + dostęp do domen. A jak wiadomo NIE DZIAŁAJĄ.
            Napisałem również, że skasowanie danych mogło nastąpić PRZYPADKOWO, czytaj przez niedopatrzenie a nie jako celowe zniszczenie swojej firmy.
            I to ja mam czytać ze zrozumieniem? Człowieku, ogarnij się.

          2. „Starałem”, a „staram” to jednak różnica. Nigdzie nie napisał „nie zgłosiłem”. Serio, snujecie takie historie i wyciągacie takie wnioski, że nie wiem czy się śmiać czy was żałować. Jak się chce komuś dowalić „bo tak” to faktycznie można snuć takie historie i wyciągać wnioski oderwane od rzeczywistości

          3. Ok, niech będzie, „wyciągamy wnioski” i „snujemy historie”. A jaka jest rzeczywistość? Juszczyk nie potrafi wyciągnąć właściwych wniosków. Na pytanie „Co konkretnie kryje się pod stwierdzeniem, że serwery będą zabezpieczone jak nigdy?” odpowiedział „Na pewno hasła będzie znał tylko 1 admin, więc zawsze będzie wiadomo kto jest winny jeśli coś się stanie”. Jemu naprawdę nie ma co „dowalać”, sam się kompromituje i to od początku tej afery. Tym bardziej szkoda jego klientów, bo rokowania na odzyskanie czegokolwiek przy takim podejściu pana B.J. są mizerniutkie.

      2. Prezio, nie kompromituj się. Sam nie wiesz do czego się przyznajesz stwierdzeniem „procedury są opracowywane”. Procedury to się opracowuje jako część Disaster Recovery / IT Continuity Plan jeszcze _przed_ rozkręceniem działalności IT, a nie x lat później po wystąpieniu armagedonu. Tym bardziej, że procedury nie są już potrzebne ponieważ nie ma czego odzyskiwać. Procedury służą zabezpieczeniu danych dopóki te jeszcze są w systemie oraz sprawnemu ich przywróceniu. Przestań się ośmieszać. I jeszcze CEO się nazwać LOL.

  80. >Bartek Juszczyk: To prawda. To była bardzo dziwna sytuacja.
    Człowieku nie zabijaj mnie swoimi wywodami. Masz firmę hostingową, miałeś JEDNEGO(sic!) administratora i uważałeś że to jest NORMALNE(!)?

    Przyszło Ci w ogóle do głowy, że pewnego ten człowiek może mieć wypadek, zachorować, stracić życie?
    Resztę np. przechowywanie kopii zapasowych w jednej lokalizacji w ogóle pomijam.

  81. Dodatkowe dwie sprawy:
    – Administrator zwalania się, zarządzanie przejmuje inna firma i hasło nie zostaje zmienione?
    – Hosting wykorzystujący oprogramowanie do wirtualizacji to nie jest na Boga jeden serwer. W artykule człowiek wspomina o niezależnym serwerze do backupu.

    Do wszystkich serwerów mieliście ustawione identyczne hasło root?
    Do zarządzania macierzą podobnie?

    I Państwo mówicie coś o doświadczeniu? To jakaś paranoja jest.

    1. Obstawiam, ze admin odchodzac zdal „dostepy” a Prezes na to „Ku*&@ ustaw wszedzie jedno haslo bo sie nie polapiemy” – to im ustawil 😀

  82. W biurze Poważnej Firmy IT w Warszawie dzwoni telefon:
    – Halo.
    – Zahajjsplssssssss! Ludziezwawyhelpppp!
    – Słucham? Przepraszam, nie rozumiem…
    – Zahajjsplssssssss! Ludziezwawyhelpppp!
    – Zahajs Plis? Mister Zahajs we do not speak hebrew. English maybe?
    – Trzask słuchawki.
    KURTYNA
    KONIEC
    FUCKUP

  83. Ten gość jest mi winny za odzyskiwanie danych. Wiem, że innym też nie płaci. Poszkodowanych proszę o kontakt ze mną pod numerem 731-022-879

  84. Najlepsza jest jego wypowiedź na FB i komentarz jego siostry Beaty Juszczyk : „Brat, gwarantuje Ci że jechanie po Juszczykach się nie opłaca” – lol, ale trzeba mieć ego…
    Panie Juszczyk, nikt po Panu nie jedzie. Położyłeś Pan przez swoją niewiedzę / zaniedbania kilkaset firm, które Panu zaufały.

  85. Zdumiewa mnie, że urządzacie sobie radosne jazdy po właścicielu, choć to NIE on osobiście pracował przy serwerach. Zdumiewa tym bardziej, że z tego co już wyczytałem to Jarosław Ogorzałek (JMK COMPUTERATE Sp. z o.o.) i Tomasz Malik są podejrzewani przed prokuraturę i chyba też ABW. Dla własnego dobra to właśnie ich bym obwiniał, a nie firmy, która też bardzo ucierpiała przez tak podły numer, a raczej przestępstwo…

      1. Cos mi sie wydaje ze to sam wpis kogos z firmy albo wlasciela lub rodziny weic niegdzie nie wyczytany.

      2. To wygląda na celową dezinformację, pamiętaj, że gość miał też zespół od PR.
        Przy okazji – wiadomo może coś więcej czy większe media się tym ostatecznie zajmą? Oni będą mieć najlepsze dojścia do prawdziwych informacji.

      3. Dostępy do danych miały trzy osoby/firmy. Jedna do dzis pomaga, dwie pozostałe wskazałem, na 100% to któraś z nich

        1. Załóżmy nawet na moment, że to co obecnie wypisujecie w komentarzach na każdej stronie, która tę sprawę porusza, jest faktem. (I pomińmy, że angażowanie jakichkolwiek nakładów w PR, kiedy ludzie nie mogą się z Wami w żaden sposób skontaktować jest po prostu kure***em.) Co miałoby Wam to dać? Żyjecie w jakimś alternatywnym Wszechświecie, gdzie można w jakiś sposób zamalować farbkami gównianą rzeczywistość? Jeśli faktycznie jest jakaś zewnętrzna firma, która skasowała Wam dane to popełniła ona przestępstwo, przecież to jest dla każdego oczywiste. Tak samo oczywiste jak to, że przez zaniedbania, do których oficjalnie przyznał się Wasz szef, będziecie przegrywać procesy o odszkodowania. Kompletnie nie rozumiem idei tych szaleństw w komentarzach. Jeśli mielibyście jakoś ocieplać wizerunek to przecież też robi się to dopiero jak sprawa ucichnie a nie teraz, kiedy wszystko jest świeże i firma wygląda na już upadłą. Wasza działalność PRowa jak widać jest takiej samej jakości jak Wasz hosting, to jest jakiś dramat…

        2. „mortega” uważaj, bo ABW się raczej tobą zainteresuje zaraz, jak tu będziesz o nich wypisywał, a do tego pomawiał konkretne firmy i osoby…

    1. Tak tak Bartuś, ciągnij resztę ze sobą. Już przez Ciebie dostało się Hekko.pl, T-Mobile, Devtek, Malikowi, a teraz jeszcze JMK COMPUTERATE.
      Już pozwy od klientów Ci nie wystarczą? Chcesz jeszcze dodatkowo beknąć za pomówienia?

      1. Jak tak bardzo chcesz porozmawiać z właścicielem firmy, to skontaktuj się bezpośrednio z nim, nie ze mną. Serio

        1. „Dostępy do danych miały trzy osoby/firmy. Jedna do dzis pomaga, dwie pozostałe wskazałem, na 100% to któraś z nich”

          Grasz na niepoczytalność?

  86. WŁAŚCICIEL ODPOWIADA PRZED KLIENTAMI. CO DALEJ NAS NIE OBCHODZI…..Strony mojej firmy budowałem od 1993 roku. Ostatnio sporym kosztem pzrebudowałem ją w firmie z wybrzeża. Teraz za nową stronkę zażądali 3000 zł ( ponoć nie archiwizują swoich prac) . Niestety zawartość tworzona przez ostatni rok przepadła ponad 1000 obiektów i fotografii.. Spore archiwalia itp. Całe szczęście niektóre działy sam archiwizowałem.
    Jeśli ktoś ma jakieś adresy moją stroną http://www.lapidarium.pl to bardzo prosze o pomoc. Jeden już dostałem – barzdzo dziękuję.

  87. W historii edycji postu z FB tego Pana (7.03) można przeczytać:

    „Niefajna sytuacja jest z firmą, która dla nas tydzień pracowała. Otóż nie chcą oni wydać nam owoców swojej pracy – absurd – szantażując fakturami. A faktura winna być wszak wystawiona za wykonane usługi – tych nie mam. Postanowiłem wstrzymać wypłatę do dnia wymagalności faktury, mimo że wszystkie zazwyczaj płacimy od ręki – może coś się zmieni.”

    Jakoś się to „nie klei” z tym co jest w wywiadzie

  88. Chciwy dorobkiewicz się przejechał – tylko kasa mu we łbie a nie dobro jego klientów czy pracowników – król jest nagi BUHAHAHA

  89. Kolejnym problemem z jakim się borykam jest nazwa mojej strony , którą używam od 1993 ( miałem to jeszce na serwerach w USA) Teraz jak chcę zrobić coś to dowiaduję się ,że nazwa zajęta . co robić .????????????

    1. Można wiedzieć gdzie pan dokonuje operacji na swojej domenie? Skoro „nazwa zajęta”, to czy przypadkiem nie próbuje pan jej rejestrować? Zamiast tego należy domenę transferować. Potrzebny do tego Authinfo może pan uzyskać od NASK. Szczegóły na ten temat są w piątym komentarzu autorstwa Michała w tym wątku.

      1. Jeżeli domena jest z 1993 roku, to raczej w NASK nikt nie uzyska Authinfo, bo to prawdopodobnie domena globalna a nie peelka. Proszę przede wszystkim sprawdzić w WHOIS dane abonenta i rejestratora domeny.

        1. Chodzi o http://www.lapidarium.pl. Sprawdziłem w paru serwisach WHOIS – wszędzie to samo:
          REGISTRAR:
          Grupa Adweb Bartlomiej Juszczyk
          ul. Bonarka 11
          30-415 Krakow
          Polska/Poland
          +48.12 4271255
          domeny@2be.pl
          Tak na marginesie – data utworzenia to 2000.07.17, przedłużenia 2016.07.16.

  90. Kontakt z klientami, przeprosiny, przygotowanie specjalnych ofert… To właśnie są działania „stricte PR-owe”! Pan chyba miał na myśli nieplanowanie działań propagandowych/reklamowych…

  91. Niech ten „wywiad” będzie przestrogą dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad pracą w Grupa Adweb. Zobaczcie jak po 13 latach wspólnego tworzenia firmy możecie zostać bezczelnie publicznie pomówieni o niekompetencję, a może nawet celowe działanie na szkodę firmy, gdy tylko „CEO” uzna, że musi jakoś ratować własny tyłek – przepraszam własną „markę”.

    Współczuję obecnym pracownikom Grupa Adweb i Vogan sp. z o.o.- wypowiadajcie umowy jak najszybciej, obecnie w KRK szybko znajdziecie lepszą pracę, w której CEO po Akademii Polonijnej w Częstochowie nie będzie Wam zatruwał umysłów zdaniami w stylu „wszak iż takowy realnie dedykowany” 😉

  92. Udało się odzyskać kopię bazy danych z 2be.pl
    Wysłałem im listę baz danych do przesłania na 2be@2be.pl i w ciągu około 2 godzin przesłali zrzuty baz danych. Szybko sprawdzając – wyglądają na aktualne (czyli tuż sprzed „awarii”).

  93. Kupię grupę Ad Web i zatrudnię admina z powrotem. Cena wywoławcza po kompromitacji to pewnie około 10k zł max.

  94. „hasła będzie znał tylko 1 admin. Więc zawsze będzie wiadomo, kto jest winny jeśli coś się stanie.”

    jedyną winną osobą jest właściciel firmy ustalającej takie zasady

    1. Hahahahaha, dobre. 10k? ^^ No, BJ jest po prostu nie z tej ziemii. Nie mam pojęcia jak on w ogóle przetrwał na tej planecie przez tyle lat nie zostając bezdomnym. Wygląda, że jedynym kto trzymał interes w kupie był pewnie ów admin. No ale cóż. Podwyżka nieuzasadniona. Ot. Polska i polscy „biznesmani”.

  95. Dziesiątki rozżalonych głosów i 0 konkretów 🙂 Że Pan B.J. okazał się jedynie napuszonym głąbem to jedno, a czy ktoś z was pomyślał o robieniu kopii stron i baz we własnym zakresie ? czy może uważaliście, że to tylko niepotrzebne dodatkowe koszty? To, że straciliście swoje strony winę za to ponosicie tak samo wy, jak i Pan B.J.

  96. Tak to jest jak ktoś myślał, że na krzywdzie innych zbuduje solidną firmę. Nie myślałam, że możliwa jest taka sprawiedliwość na tym świecie, a jednak. W tej firmie ludzie byli wykorzystywani na maksa, gnojeni, mobbingowani, a pracowali na umowach śmieciówkach. Poważne kampanie klientów wykonywali stażyści w ramach bezpłatnych staży!!! A Pan Bartek myślał, że Pana Boga złapał za nogi, co często zresztą sam powtarzał. W tej firmie ludzie non stop się zmieniali. Takiej rotacji nie widziałam nigdzie indziej. Po każdej osobie pozostawał bałagan, ponieważ najczęściej taka osoba otrzymywała do podpisu rozwiązanie umowy z dnia na dzień 😉

  97. Pan Bartłomiej Juszczyk – mogę to z pełną odpowiedzialnością powiedzieć – wyłudza w tej chwili pieniądze na poczet nieświadczonych już usług. Otrzymałem do firmy 2be.pl maila o kończącym się okresie domeny, nieświadomy nieistnienia firmy dokonałem przelewu. Jednak zdziwiłem się gdy mimo zapłaty domena przestała działać. Jest to .com, w tej chwili negocjuję z EuroDNS uzyskanie kodów authinfo, oni chyba nic nie wiedzą że ta firma już nie działa. Dlatego z poszkodowanego pan Bartek stał się już zwykłym wyłudzaczem i złodziejem.

  98. A nie, jednak w EuroDNS wiedzą – „It was one of our resellers and they have 2000 domain names registered with us. It means a lot of problems for us now.”. Zastanawiające że usługi nie świadczy, system mu niby nie działa ale maile – takie jak od 10 lat w moim przypadku – o wygaśnięciu domeny z numerem konta pan Bartłomiej Juszczyk przysyła dalej. To troche perfidne…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *