„Darmowy hosting to najlepszy hosting, bo darmowy” – mówią niektórzy. Jednak znany ekonomista – Milton Friedman ukuł inne powiedzenie: „W biznesie nie ma darmowych obiadów”. Warto więc przyjrzeć się,  jaki jest REALNY KOSZT posiadania „darmowego hostingu”.

 

W0615_CA

Darmowy hosting, to często kusząca perspektywa. Dla wielu niepłacenie za usługę hostingu to realna możliwość oszczędności.  Wybór hostingu na potrzeby strony firmowej, sklepu internetowego czy też bloga bywa też dla wielu internautów wyzwaniem.  Jak z gąszczu ofert wybrać najlepszego dostawcę? – czy skłonić się ku firmie polecanej przez znajomych, opisywanej na forach, czy może zaufać mniej znanemu dostawcy, który kusi niebywale atrakcyjnymi promocjami lub wręcz brakiem jakichkolwiek opłat. Parametry techniczne, solidne wsparcie, usługi dodatkowe, czy też opinia użytkowników – to tylko niektóre z czynników, mających wpływ na wybór najlepszej oferty hostingowej.

Znawcy naszego rynku jednak dość zgodnie przyznają, że rodzime firmy działające w sieci, szczególnie dużą uwagę przywiązują do kwestii kosztów. Stąd pokusą bywają oferty darmowego hostingu, których zarówno na polskojęzycznych, jak i zagranicznych stronach odnajdziemy bez liku. Można zgodzić się, że bezpłatny hosting sprawdzi się, jeśli chcemy pobawić się w tworzenie stron WWW, na przykład przetestować funkcje danego systemu zarządzania treścią. Jeśli poważnie myślimy o trwałej obecności naszej firmy w Internecie, prowadzeniu e-sklepu czy choćby bloga, wtedy warto bliżej przyjrzeć się, co tak naprawdę kryje się w darmowych ofertach hostingu. Najkrócej mówiąc darmowy hosting to:


Poniżej 6  powodów, dlaczego darmowy hosting to nie najlepszy hosting dla Twojego biznesu.


1. „Pułapka na myszy”  czyli darmowy hosting NIE JEST DARMOWY! 

Firmy oferujące tego typu „darmową” usługę zazwyczaj mają na celu pozyskać klienta, który już na wstępie płaci swoimi danymi, rejestrując konto u konkretnego dostawcy. Ten ostatni będzie regularnie zachęcać nowo pozyskanego użytkownika do przejścia na pakiet Premium. Darmowy hosting jest tu zatem traktowany, jako koszt pozyskania nowego klienta, który w mniemaniu dostawcy, w krótkim czasie przekona się o potrzebie zainwestowania w odpłatne usługi.

darmowy hosting


 2. „Jazda bez trzymanki” czyli regulamin prawdę Ci powie

Zanim podejmiemy decyzję o wyborze hostingu, warto wziąć pod lupę szereg kwestii, które często zostają przeoczone przy pobieżnym kontakcie z ofertą, a mogą mieć poważne konsekwencje dla naszej strony WWW i całej firmy. Jeśli naszą uwagę przyciągnęła reklama darmowego hostingu, koniecznie przeczytajmy regulamin i zasady korzystania z takiej usługi. Jest to istotne, ponieważ wybierając bezpłatną opcję hostingu najczęściej nie otrzymujemy żadnych gwarancji jakości, np. dotyczących nieprzerwanego dostępu do usług, danych i aplikacji. Użytkownik możne natknąć się w regulaminie nawet tak zaskakujące zapisy, które wprost mówią, że „dostawca nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody, wynikające z korzystania lub niemożności korzystania z usług”. Jeśli zależy nam na zagwarantowaniu ciągłości działania, a w przypadku biznesu internetowego jest to kwestia decydująca często o sukcesie lub bankructwie, wybierzmy dostawcę oferującego wiarygodną umowę SLA. Podpisanie dokumentu Service Level Agreement zobowiązuje dostawcę do zapewnienia nam pożądanego, odpowiednio wysokiego poziomu świadczenia usług. Klient wybierający płatny hosting np w Forpsi.pl , ma pewność, że poziom dostępności (inaczej niezawodności) nie będzie niższy niż 99,95%. W takich branżach, jak np. e-commerce, gdzie dostępność w modelu 24/7/365 ma ogromne znaczenie dla obrotów i zysków, umowa SLA jest absolutnie niezbędna. Nie wierzysz?  Zerknij na regulamin znanego dostawcę usług darmowego hostingu, czyli firmę Hostinger. Firma stawia sprawę jasno.

darmowy hosting regulamin

 


3. „Szrot” czyli na jakim sprzęcie stoi Twoja strona WWW?

Dlaczego firmy oferujące darmowy hosting, tak bardzo się wzbraniają przed jakąkolwiek gwarancją? Jej brak to pewne potwierdzenie,  że nasze darmowe konta zostały zainstalowane w centrum danych, na wysłużonym sprzęcie IT, co znacząco zwiększa ryzyko awarii, które zazwyczaj skutkują przestojami lub bezpowrotną utratą danych. Tak więc, jest dobrze póki działa, ale potem radź sobie sam. Na pewno chcesz stawiać swój biznes na takim hostingu?

szrot-serwery


4. „Help I need somebody” czyli brak pomocy technicznej.

W przypadku darmowego hostingu nie oczekujmy również szybkiego wsparcia technicznego. Jeśli nasza witryna lub e-sklep online nagle przestaną działać i poirytowani będziemy domagali się natychmiastowej pomocy, na odpowiedź z działu obsługi klienta możemy czekać bardzo długo lub nie uzyskać wcale żadnej odpowiedzi.  Tak więc,  w razie awarii możemy jedynie zweryfikować swoje podejście i rozważyć wybór oferty, dającej nam konkretne gwarancje.

darmowy hosting support

 


5. „Rośnij, ale powoli” czyli limity i  ograniczenia od początku. 

Oczywiście, nawet w płatnych pakietach hostingu, są pewne limity pojemności i przesyłu danych. Zanim jednak wykorzystasz limity pakietu, zapewne minie sporo czasu. Darmowy hosting, teoretycznie także daje pewną pojemność i przepustowość, ale często są one minimalne, bo celem jest skłonienie Cię do zakupu płatnego pakietu. Tak więc jeśli Twoja strona to coś więcej niż wizytówka online, której nikt nie odwiedza, zastanów się, czy chcesz mieć takie ograniczenia na dzień dobry.

darmowy hosting limity


6. „Darowanemu koniowi” czyli reklamacja –  a co to takiego? 

Jeśli pomimo świadomości wielu ograniczeń, użytkownik zdecyduje się na prowadzenie swojego biznesu przy wykorzystaniu darmowego hostingu, sugeruję regularnie wykonywać kopie zapasowe całego serwisu WWW i naszych danych. W przypadku awarii informatycznej, w jednej chwili możemy utracić wszystko, na co ciężko pracowaliśmy całymi miesiącami, zaś szanse na uwzględnienie naszej reklamacji będą zerowe. Po prostu, w dużym skrócie „Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby” Nikt nie gwarantuje niczego za darmo. Na pewno chcesz postawić swoją obecność online na takich fundamentach?

darmowy hosting reklamacja


 

Podsumowując,  decyzja wyboru hostingu – płatnego czy darmowego, staje się coraz mniej trudna. Wynika to z faktu, że hosting spełniający wysokie standardy – z gwarancją SLA minimum 99,95%, do tego z solidnym wsparciem technicznym i dobrymi parametrami technicznymi– możemy wykupić na cały rok za 48 PLN, czyli  równowartość jednego wypadu na pizzę. Dla przykładu, w Aruba Cloud klient może już za 4 złote miesięcznie  wybrać elastyczny i skalowalny hosting w chmurze, tzw. Cloud VPS. Czy warto zainwestować taką kwotę, aby zapewnić sobie komfortowe warunki działalności online i uniknąć niepotrzebnych rozczarowań? Na to pytanie, każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

 

forpsi-hosting

 

8 thoughts on “Darmowy hosting, ile naprawdę kosztuje?

  1. No fajnie, ale nie bierzesz pod uwagę wielu czynników a tą reklamą tylko dobitnie ujawniłeś, że ten post jest tylko ostrzem w kierunku darmowych hostingów zabierających najczęściej małych klientów, którzy są najbardziej wartościowi – początkujący.

    Jako, że jestem właścicielem takiego hostingu dodam, że jeżeli już chcesz wypowiedzieć się na te tematy warto najpierw SPRAWDZIĆ u źródła jak to wszystko wygląda. Założenia darmowego hostingu są różne. Inni rzeczywiście zbierają klientów, inni się uczą a jeszcze inni robią obie rzeczy na raz co zazwyczaj kończą się tragedią. Nadmienię tutaj, że praktycznie każdy otwierany free hosting jest usadowiony na VPSach, które jakością nie grzeszą a oferować chcą gruszki na wierzbie.
    Twardo ustalone limity od samego początku mogą pomóc więc użytkownikom w wyborze późniejszego hostingu.
    Widzę także, że dobrze nie zbadałeś rynku a tylko próbujesz wcisnąć reklamę i ten temat byłby odpowiedni by pocisnąć „szroty” – brawo. Zrobiłeś to źle.

    1. Panie Tomaszu,

      Bardzo dziękuje za szczerą wypowiedź. Bannery o których Pan mówi, są częścią kontraktu z markami ArubaCloud i Forpsi i wiszą przy każdym artykule. Co do źródeł, rozmawiałem z CTO firmy Hostinger – jednego z większych graczy darmowego hostingu na rynku europejskim. Jego strategia jest bardzo prosta. Sam siedzę w branży hostingu od 15 lat, więc mam dosyć mocny obraz sytuacji. W artykule wyraziłem swoje zdanie na temat tego typu usługi i jest ono moje prywatne i na pewno subiektywne, ale to chyba natura każdego bloga. Jeśli chce Pan opowiedzieć o tym jak wygląda prowadzenie kont z 1 GB i jaka jest konwersja, zapraszam na wywiad 🙂

  2. Jaki biznes taki hosting 😛
    Za 50 PLN rocznie można mieć hosting pod proste strony, już taniej to nawet byłoby mi głupio. Bez kitu stawianie strony firmowej na darmowym hostingu to już lekka przesada. Rozumiem bloga prywatnego, ale nie można myśleć na poważnie o biznesie zaczynając od czegoś takiego.

  3. Z tym darmowym hostingiem to nie do końca. Bowiem dlaczego np. na 5v.pl nie mają w ogóle żadnych opcji płatnych? Ponadto nie emitują żadnych reklam? To na czym oni zarabiają???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *