NASK niedawno opublikował raport z czwartego kwartału roku 2016. Raport nie jest zbytnio optymistyczny. Choć rejestr sili się na umiarkowany optymizm, to jednak liczby pokazują, jasno i wyraźnie, że rynek domen krajowych mocno wyhamował. Najbardziej ucierpieli liderzy rynku w Polsce. Czyżby formuła domen za zero złotych wyczerpała się?


Kiedy popatrzymy na rozwój Internetu  w Polsce i ilość aktywnych użytkowników, to ostatnie raporty Gartnera czy PMR pokazują jasno, że Polska jest jednym z najbardziej rosnących krajów CEE, pod względem dostępności do sieci i ta tendencja ma się także utrzymać w ciągu najbliższych lat.

Po przejrzeniu raportu rocznego NASK za 2016, postanowiłem przejrzeć raporty z ostatnich 4 lat, tak by mieć lepsze porównanie, jak rok 2016 wypadł na ich tle. Skoro rośnie liczba użytkowników Sieci, podobnie powinno być z dynamiką i wzrostem rejestracji domen i ilości aktywnych nowych abonentów domen. Tak jednak nie jest.

Jak widać na wykresach,  liczba abonentów domen krajowych w całej Polsce,  wzrosła w roku 2016 tylko o 17 766, podczas gdy zgodnie z analizą PMR,  liczba użytkowników Sieci wzrosła o kolejny milion użytkowników. Tempo przyrostu użytkowników sieci rośnie w stałym tempie circa 1 milion na rok i podobnie będzie w następnych latach. Nie do końca wiadomo, czemu więc tempo przyrostu nowych aktywnych domen i abonentów domen, tak gwałtowanie wyhamowało. W poprzednich latach baza abonentów rosła zmiennie pomiędzy 30-60 tysięcy na rok. Nowi użytkownicy sieci to mogą być młodzi użytkownicy tabletów i smartphonów, niekoniecznie zainteresowani rejestracją domeny. Jednak rynek już od kilku lat rośnie w tempie 1 miliona użytkowników Sieci, a w poprzednich latach wyniki były znacznie lepsze. Co ciekawe, przyrost nowych abonentów, nie został wygenerowany przez liderów branży, co pokazuje, że pewna formuła sprzedaży domen,  najwyraźniej się wyczerpała. Warto przyjrzeć się, jak przy takich wynikach krajowych,  poradzili sobie poszczególni liderzy rynku domen i hostingu czyli home.pl z az.pl i nazwa.pl


Poniżej widać jaki przyrost lub stratę domen mieli poszczególni rejestratorzy domen w roku 2016, w porównaniu z rokiem poprzednim. Całościowo, w roku 2016,  rynek domen krajowych urósł o 21 413 domen, w porównaniu z rokiem poprzednim.  Jak widać najwięcej domen krajowych zyskał OVH, Consulting Service, a także Dropped/Michau, którzy urośli o 51 043 domen.  Warto zauważyć, że wszyscy trzej rejestratorzy, oferują bardzo niskie ceny odnowień domen. Najsłabiej wypadli liderzy, czyli home.pl/az.pl i nazwa.pl, którzy łącznie stracili 57 767 domen w porównaniu z rokiem ubiegłym . Firmy te mogą się pochwalić największą liczbą rejestracji domen w roku 2015 i 2016, ale jak widać, nie przekłada się to na wzrost liczby aktywnych domen utrzymywanych w ich portfolio.


 

Nie inaczej wygląda sytuacja z ilością abonentów domen krajowych. Najbardziej w roku ubiegłym urosły Consulting Service i OVH. Obie firmy powiększyły swoją bazę o 19 490 abonentów domen krajowych, podczas gdy, az.pl i nazwa.pl utraciły 10 683 abonentów w swojej bazie, a home.pl urósł tylko o 960, gdy zazwyczaj miał rok do roku, ponad  8 000 nowych abonentów.  Zdecydowanie jest to wyraźny sygnał, że rynek domen czekają daleko idące zmiany.

Z roku na rok spada też liczba transferów między partnerami, co jasno wskazuje, że spadek aktywnych domen krajowych u liderów nie wynika, masowych przenosin, ale z faktu, ze klienci po prostu nie przedłużają domen. Poniżej ogólna liczba transferów w latach 2012-2016.


Dlaczego raport NASK jest taki ważny?. Cytując hasło reklamowe jednego z liderów „Wszystko zaczyna się od domeny” Dynamika rejestracji domen, poziom odnowień, ogólny wzrost lub spadek dużo mówi o sytuacji na krajowym rynku SMB i u poszczególnych liderów. Statystyki  ilości domen można także spokojnie przełożyć na inne usługi oferowane przez liderów, takie jak hosting czy e-commerce. Jeśli spada liczba abonentów domen, to ciężko oczekiwać, że gwałtowanie rośnie liczba nowych klientów hostingu. Model biznesowy liderów rynku, czyli home.pl i nazwa.pl jest prosty. Darmowa domena i tani hosting na pierwszy rok, a potem mocny wzrost ceny, tak by firma wyszła na swoje. Jednak konkurencja coraz częściej oferuje tańszą ofertę na kolejne lata, o niegorszych parametrach.   Inną kwestią jest ogólny stan rynku SMB i fakt, że wiele nowych firm po pierwszym roku znika z rynku. Warto obserwować, czy w roku 2017 tendencja ta będzie się utrzymywać.

 

 

 


10 thoughts on “Rynek domen 2016 – Tak źle jeszcze nie było

  1. Uważam ze nie wolno patrzeć wyłącznie na liczby rejestracji i anulowania domen. Trzeba to połączyć z danymi GUS o przedsiębiorcach w Polsce. Gdyż znaczna większość domen jest właśnie firmowa. Przy koszcie unikatowej domeny 100 zl rocznie mało kto będzie rezerwował dla siebie adres.
    W mojej ocenie rynek aktywnych w Internecie przedsiębiorców już się nasycił i w najbliższych latach ilość rejestrowanych domen będzie się zmieniała w korelacji do ilości rejestrowanych nowych firm.
    Ale to tylko moje zdanie

  2. Zgodzę się z poprzednikiem, że ilość domen może mieć większe powiązanie z firmami niż z konsumentami. Tych ostatnich, zwłaszcza młodych i oszczędnych może zadowolić darmowa subdomena na własnego bloga lub równie darmowy fan page na FB. Przedsiębiorcom wręcz nie wypada budować swego biznesu na subdomenie, ani wyłącznie na FB.
    Dobrze by było jeszcze zestawić te dane z ilością polskich stron na nowych tld, bo choć nie spodziewam się tam dużej migracji stron z Polski, to jednak wśród grupy cenoczułej, zawsze mogą pojawić się pomysły skorzystania z lepszego keywordu z gorszym rozszerzeniem, zwłaszcza jeśli jest proponowana niska cena.

  3. Moim zdaniem spadek najwiekszych dostawcow jest spowodowany tym, ze na sile wciskali domeny za darmo, domeny podobne do obecnych itp. Liczyli, ze jak wcisna, to za rok moze ktos bezmyslnie odnowi. Sam takich domen mialem ze 20. Normalnie bym ich nie kupil, alw wcisneli za free to wzialem. Tak zbudowali sobie statystyki w ubieglym roku, ktore teraz brutalnie skonfrontowaly sie z rzeczywistoscia, ze nikt nie odnowi tego, czego nie potrzebuje.

    1. Ok, firmy zbudowały sobie statystyki i piszesz że te brutalnie skonfrontowały się z rzeczywistością, ale moim zdaniem strata jest tylko na papierze. Żadna firma nie będzie dopłacała do tego aby być na 1 pozycji w rankingu NASK, takie czasy się skończyły. Liczy się to ile można zarobić, więc to że jedna firma spada w rankingu nie oznacza, że jej kondycja jest zła lub że faktycznie spadła ilość rejestracji innych usług. Prosty model, firma rejestruje 100k domen rocznie, przedłuża się 50k, w kolejnym roku rejestruje 70k domen ale kończy z rozdawaniem, przedłuża się 50k. 50k = konkretny zysk + 30k rozdanych domen mniej = oszczędności. Nawet jeśli przedłużeń było by 40k, to i tak są oszczędności. Więc właściwy raport zobaczymy za rok, gdy (zależy kto) firmy wycofają się z darmowych domen.

      Co do tej ceny przedłużeń, to polemizowałbym czy aby na pewno firmy oferują to samo w różnych cenach. Rynek jest mocno zróżnicowany, są firmy które oferują własne usługi są i takie które są resselerami czy też korzystają z zew. rozwiązań. Nadal kruczek tkwi w szczegółach i tym kto co potrzebuje i co faktycznie znajdzie na usłudze. Idąc tym tropem bardzo łatwo zobaczyć, że najdrożsi są tak naprawdę średniakami cenowymi, a Ci tańsi potrafią być ok, ale potrafią też wciskać g… opakowane w papierek kolorwy. Nie brakuje rynkowych bubli ale… wiecie, kto co lubi i na czym komu zależy 🙂

  4. Po ostatnich zmianach na rynku pojawiło się parę nowych, ciekawych domen – to dla tych, dla których bardziej liczy się ciekawa domena, nie cena. Do użytkowników też już dotarło, że domena to niekoniecznie .pl. Z drugiej strony ceny hostingu spadają, ceny .pl stoją w miejscu, więc udział ceny domeny w koszcie całości strony rośnie.
    Poza tym, .pl są zwyczajnie drogie. Na podstawie cennika OVH (cena odnowienia, czyli realny długoterminowy koszt, netto):
    pl – 40,64
    com, xyz, top – 39,99
    eu – 21,96
    Inne krajowe krajów europejskich (de, it, es, uk, fr) – poniżej 30 zł, niekiedy okolice 15. Jakieś realne korzyści z .pl?

  5. Przyczyną spadku jest tylko i wyłącznie Facebook. Większości (mniejszych) klientów w zupełności wystarcza fanpage. I w sumie się nie dziwię – tam mają zainteresowanie tym co publikują, natomiast samą stronę odwiedza zdecydowanie mniej osób. Niestety dla większości (szczególnie młodych) osób internet zaczyna się i kończy na Facebooku (i podobnych serwisach).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *