Globalny dostawca usług hostingowych, marka 1and1 po cichu wycofuje się z polskiego rynku. Po ponad 7 latach prób zaistnienia na rynku polskim jako lider rynku, 1and1 zdecydował się na całkowite zamknięcie swojej działalności w Polsce. Nie można już zamawiać usług na stronie, pozostały tylko informacje, jak można przenieść swoje wybrane usługi, choć też nie wszystkie. Klienci  kreatora My Website są pozostawieni na lodzie.


Firma 1and1 weszła z przytupem na polski rynek hostingu, pod koniec sierpnia  w roku 2010. Od początku przekaz firmy był bardzo jasny – „Chcemy być liderem na polskim rynku hostingu„. Firma otworzyła biuro w Warszawie i zaczęła reklamować się dosłownie wszędzie: w prasie, radiu, telewizji i Internecie. Od samego początku miała także bardzo atrakcyjną ofertę na start  czyli hosting i domena na dwa lata za darmo. Duży budżet marketingowy i darmowe usługi na 2 lata, były dobrym prognostykiem na przyszłość. Po pół roku darmowego rozdawania domen i hostingu, w wywiedzie dla ITWiz, ówczesny prezes Oliver Mauss,  pochwalił się liczbą 40 000 klientów, którzy zdecydowali się wypróbować pakiet na Dzień Dobry w 1and1. Firma zainwestowała ponad 10 000 000 PLN na mocny start, czyli więcej niż roczny budżet niejednej firmy z sektora hostingu. 1and1 chciał powtórzyć sukces jaki udało mu się osiągnąć w Hiszpanii na starcie, gdzie 1and1 jest w pierwszej trójce firm hostingowych, a dodatkowo zakupiło lidera czyli firmę Arsys.


Następny wywiad był w lipcu 2011, podczas wdrożenia nowej usługi Dual Hosting w Polsce, czyli hosting z georedundancją. Już wtedy zwrócono uwagę, że 1and1 miał niską jakość obsługi klienta i źle skalibrowane usługi na lokalny rynek. Oliver Mauss potwierdził, że zdają sobie sprawę z tych problemów i pracują nad ich rozwiązaniem. Jednocześnie potwierdzono olbrzymie nadzieję, jakie dalej pokładał w organicznym rozwoju na rynku polskim, który miał być „polem doświadczalnym” na rynku CEE dla 1and1. Dodatkowo stwierdzono, że firma nie planuje żadnych przejęć na rynku polskim, tylko chce rosnąc organicznie. Plan pozostał bez zmian. Trafić do trójki największych graczy na rynku hostingu w Polsce, a następnie zostać jego liderem. W wywiadach jednak unikano deklaracji czasowych.  Firma wprowadziła support techniczny 24/7, wyselekcjonowano kierowników poszczególnych produktów i mocno dalej mocno inwestowano w reklamę. Niestety, choć firma zainwestowała sporo pieniędzy w reklamę i rozbudowała lokalny zespół do kilkunastu osób, ostatecznie nie udało zbudować silnej pozycji dla marki 1and1. W międzyczasie 1and1 zaczął szukać alternatywnej drogi do zdobycia pozycji lidera w Polsce, poprzez akwizycję. I tak w lipcu 2015 1and1 zakupiła grupę home.pl za ponad 640 000 000 PLN. W międzyczasie cały polski zespół został rozwiązany w Warszawie, pozostała tylko strona www i reklama online.


Firma ostatecznie zdecydowała na zamknięcie marki 1and1.pl w Polsce, po 7 latach działalności. Jest to o tyle ciekawe, że np. w Hiszpanii, gdzie 1and1 także zakupili lokalnego lidera, czyli firmę Arsys, dalej funkcjonują dwie marki. W przypadku Polski jednak, zdecydowano na całkowite wyjście z rynku. Powód może być tylko jeden, słaba rozpoznawalność marki w porównaniu z grupą home.pl Od wczoraj czyli od 30 maja 2017 nie można kupić już usług na stronie, widnieje tylko specjalnie dedykowana strona, która zachęca do przeniesienia swoich usług do innych dostawców hostingu, choć pewne kampanie dalej są widoczne w sieci, jak ta poniżej.


Niestety, 1and1 nie pomaga w migracji usług.  1and1 tylko rekomenduje home.pl jako nowego dostawcę, ale nie przygotowano żadnej opcji automatycznej migracji dla usług z 1and1. Bardzo dziwne , biorąc pod uwagę fakt,  że taki wzrost byłby dla home.pl odczuwalny. W zeszłym roku samo home.pl pozyskało tylko 960 nowych abonentów domen Y2Y zgodnie z raportem NASK. Migracja kilku lub kilkunastu tysięcy kont hostingowych i domen z 1and1 byłoby sporym zastrzykiem dla grupy. Brak opcji migracji jest  szczególnie kłopotliwy, w przypadku stron WWW stworzonych na kreatorze  My Website 1and1, który był mocno promowany swego czasu. Klienci, którzy wybrali tą usługę, są dzisiaj pozostawieni na lodzie. Opisano co prawda,  jak zgrać pliki na serwer, ale trzymanie tego bez środowiska samego kreatora, wyklucza aktualizację czy dodawanie nowych funkcji czy aktualności na bloga. Wszystkich zaś klientów 1and1 czekają nowe wydatki związane z tworzeniem nowych stron WWW lub zakupem nowego hostingu i przeniesieniem domen. Ile klientów na koniec posiada 1and1? Ciężko powiedzieć, bo firma nie udostępniała takich danych publicznie, ale po zakończeniu darmowych okresów promocyjnych liczba raczej spadała niż rosła. Obstawiam, że firma ma 5-10 tysięcy klientów, także jest to sporo liczba osób, które muszą wybrać nowego dostawcę dla swoich usług.  Jeżeli jesteś klientem marki 1and1 i potrzebujesz pomocy w przeniesieniu usług, skontaktuj się ze nami. Pomożemy wybrać alternatywę.  Warto też przeczytać nasz poradnik jak wybrać dobrego dostawcę hostingu.

 

 

 

 

.

 

One thought on “1and1 wycofuje się z rynku polskiego po 7 latach

  1. Nask
    Who’s next ?
    Jak sądzisz istnieją jakieś przesłanki, że po fatalnym raporcie Nasku z pierwszego okresu będą prowadzone działania w celu obniżenia kosztów za odnowienie domeny lub jakakolwiek forma wsparcia marketingowego polski rozszerzeń ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *